Wybuch domu w Szczecinie. 61-latek ma poparzenia dróg oddechowych i ciała sięgające 70 proc.

W ciągu kilku sekund mieszkająca w Szczecinie została bez dachu nad głową. W sobotę w ich domu doszło do wybuchu gazu, który zupełnie zniszczył budunek. Kilka osób zostało rannych, najcięższej - 61-letni mężczyzna. Wojewoda zapowiedział, że mogą liczyć na kilka tysięcy złotych pomocy. Rodzina uruchomiła także zbiórkę.
Zobacz wideo Antynagroda dla Polski za matactwa węglowe. Komentuje ekspert WWF

W wybuchu, który całkowicie zniszczył dom jednorodzinny w Szczecinie, poszkodowanych zostało w sumie siedem osób. Wśród nich jest dwoje dzieci mieszkającej w domu pani Natalii, jej ojciec oraz jego partnerka. 

Jak powiedziała w nagraniu zamieszczonym w mediach społecznościowych, jej ojciec i jego partnerka walczą o życie. - Trzymajcie za nich kciuki, żeby do nas wrócili - powiedziała. "Jest w dobrych rękach i przede wszystkim ma do kogo wrócić. Walczy. Jak na żołnierza przystało" - napisała. W rozmowie z Radiem Szczecin powiedziała, że 61-latek "jest emerytowanym żołnierzem" i że "ma tę siłę walki w sobie". Mężczyzna ma on poparzone 70 procent ciała i drogi oddechowe.

Dzieci zostały już wypisane ze szpitala, a pięcioro dorosłych dalej pozostaje pod opieką lekarzy.

Z domu praktycznie nic nie zostało. Kobieta wybrała się tam w niedzielę, by - jak mówiła - znaleźć chociaż pamiątki, ponieważ praktycznie wszystko inne jest zniszczone. 

Więcej wiadomości z kraju znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Zbiórka na pomoc rodzinie

Jak podaje TVN24.pl, wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki poinformował, że na wniosek prezydenta miasta może zostać udzielona pomoc doraźna na kwotę sześciu tysięcy złotych. Dodał, że ma nadzieję, że taki wniosek wpłynie od razu w poniedziałek i wtedy zostanie rozpatrzony w ciągu tego samego dnia. 

Później pomóc może Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie, który powinien m.in. zapewnić lokal dla poszkodowanych. 

Pani Natalia poinformowała także, że osoba z rady osiedla utworzyła w jej imieniu zbiórkę na pomoc. "Zwracam się z serdeczną prośbą o wsparcie finansowe potrzebne na niezbędne leczenie i rehabilitację poszkodowanych, w wyniku tego nieszczęśliwego wypadku, członków rodziny, a przede wszystkim mojego taty" - napisała. "Fundusze potrzebne będą również na zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych. Z góry dziękuję za wsparcie i wyrazy empatii" - dodała.

Zbiórka znajduje się na stronie zrzutka.pl.

Więcej o: