Bartoszyce. Wezwała policję, bo "pasierb zdemolował jej mieszkanie". Winnym okazał się kot

Kobieta zawiadomiła policjantów, że jej pasierb awanturuje się i demoluje jej mieszkanie. Kiedy na miejscu zjawili się funkcjonariusze, okazało się, że kobieta jest nietrzeźwa. Policję wezwała tylko po to, aby zrobić na złość pasierbowi, a za bałagan w mieszkaniu odpowiedzialny był kot.

Do niecodziennego zdarzenia doszło we wtorek w Bartoszycach w województwie warmińsko-mazurskim. Dyżurny policji otrzymał zawiadomienie, że doszło do zniszczenia mieszkania oraz awantury. Na miejsce niezwłocznie wysłano policyjny patrol. 

Zobacz wideo Jaworzno. Kotka "wtargnęła" do radiowozu. Policja pokazała urocze nagranie

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

Bartoszyce. Mieszkanie nie zdemolował pasierb kobiety, tylko jej kot 

Kiedy funkcjonariusze dotarli na miejsce zdarzenia, wyszło na jaw, że nie doszło do niczego, co wcześniej zgłosiła 46-latka. "Policjanci ustalili, że 46-letnia macocha 33-latka oskarżyła go o panujący w kuchni bałagan, wynikający ze zrzuconych z kuchennego blatu przedmiotów. Po dłuższej rozmowie okazało się, że do zdarzenia doszło pod nieobecność 33-latka w domu" - relacjonuje oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Bartoszycach. "Winny" okazał się kot kobiety. 

Gigantyczne dynie z Istoku na PodlasiuDynia gigant z podlasia. Z 605-kilogramowej "Barbary" zupy nie będzie

Kobiecie za wywołanie fałszywego alarmu grozi grzywna w wysokości 1500 zł

46-latka przyznała podczas rozmowy z policjantami, że wezwała ich, aby zrobić na złość swojemu pasierbowi. Jak stwierdziła, nie lubi go i chce, żeby się wyprowadził. Na tym jednak nie koniec.

Okazało się, że kobieta w czasie policyjnej interwencji była nietrzeźwa. 46-latka przed sądem odpowie za wykroczenie wywołania fałszywego alarmu. "Grozi jej kara grzywny do 1500 zł" - informują bartoszyccy policjanci. Dodatkowo sąd może orzec wobec niej konieczność zwrotu kosztów poniesionych w związku z bezpodstawną interwencją, o które będzie wnosiła Komenda Powiatowa Policji w Bartoszycach.

Włocławek. Wyszła z psami na spacer. W międzyczasie udało jej się odebrać poród na boisku - zdjęcie ilustracyjneWłocławek. Wyszła z psami na spacer i... odebrała poród. "Duża przytomność"

Więcej o: