Straż Graniczna: Po stronie białoruskiej jeździ samochód, który odtwarza płacz dzieci

- Wzdłuż granicy jeździ samochód, z którego odtwarzane są nagrania płaczu oraz krzyków dzieci. Wczoraj w kierunku żołnierzy został oddany strzał z pistoletu sygnałowego - podała Straż Graniczna. Funkcjonariusze zaznaczają, że to kolejne prowokacje ze strony białoruskiej. Informacje Straży Granicznej można tylko brać na wiarę, bo dziennikarze nie są wpuszczani do obszaru objętego stanem wyjątkowym, i nie mogą ich zweryfikować.

"Kolejne prowokacje na granicy Polski z Białorusią - napisała Straż Graniczna. - Patrole zauważyły, że po stronie białoruskiej wzdłuż granicy jeździ samochód, z którego puszczane są nagrania płaczu oraz krzyków dzieci. Również wczoraj, w kierunku żołnierzy został oddany strzał z pistoletu sygnałowego" - napisała Straż Graniczna na Twitterze.

Więcej informacji o sytuacji na granicy przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

W czwartek strażnicy graniczni z Podlasia odnotowali 575 prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Zatrzymali siedem osób. To trzech obywateli Iraku i czterech Afgańczyków. Wobec 59 cudzoziemców wydano postanowienie o opuszczeniu terytorium RP - pisze SG na Twitterze. Nie wiadomo, co to w praktyce oznacza. Prawdopodobnie push-backi (zalegalizowane niedawną nowelizacją ustawy o cudzoziemcach), czyli wypchnięcie uchodźców z Polski z powrotem na teren Białorusi.

Zobacz wideo Dziemianowicz-Bąk o budowie muru: Te środki powinny trafić do ochrony zdrowia

Od początku roku Straż Graniczna zanotowała ok. 27 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej.

Kryzys migracyjny. Nowelizacja ustawy o cudzoziemcach, czyli bicz na uchodźców

We wtorek 26 października w życie weszła podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę, nowelizacja ustawy o cudzoziemcach, zwana ustawą wywózkową. Nowelizacja legalizuje proceder push-backów, czyli odpychania na drugą stronę granicy osób, które dostały się do Polski w sposób nielegalny. Uniemożliwia im to złożenie wniosku o azyl. Według organizacji pozarządowych narusza to podpisane przez Polskę traktaty, w tym Konwencję genewską.

37 uchodźców w samochodzie dostawczym kierowanym przez PolakaPodlaskie. Straż Graniczna zatrzymała samochód z 37 migrantami

Nowelizacja zakłada, że każdy cudzoziemiec, który został zatrzymany niezwłocznie po przekroczeniu granicy zewnętrznej UE (z Rosją, Białorusią i Ukrainą), decyzją komendanta placówki Straży Granicznej będzie zobowiązany do opuszczenia terytorium RP i zostanie objęty czasowym (na okres od sześciu miesięcy do trzech lat) zakazem wjazdu do Polski i państw Strefy Schengen.

Szanse migrantów na azyl maleją. Wniosek uchodźcy, którego służby zatrzymają na terytorium Polski, może bowiem pozostać nierozpoznany.

Dodatkowo nowelizacja przewiduje kary za niszczenie elementów infrastruktury w strefie granicznej (od sześciu miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności).

Więcej o: