Symulacja jesiennej fali COVID-19. Nawet 25 tys. zakażeń dziennie. 36 tys. osób w szpitalach

Nawet 25 tys. zakażeń koronawirusem dziennie i 36 tys. osób na oddziałach covidowych - tak wyglądają symulacje najnowszego modelu przygotowanego przez zespół covidowy Uniwersytetu Warszawskiego. Zdaniem ekspertów za gwałtowny wzrost zakażeń odpowiadają wzmożone kontakty towarzyskie spowodowane powrotem studentów na uczelnie.

Ministerstwo Zdrowia z dnia na dzień podaje coraz wyższe dobowe liczby zakażeń i ofiar śmiertelnych COVID-19. We wtorek 26 września resort poinformował o 6 265 przypadkach infekcji i 93 ofiarach tej choroby. Jest to najwyższe wskazanie od początku czwartej fali w Polsce.

Według najnowszego modelu przygotowanego przez ekspertów, w pierwszej połowie grudnia liczba dodatnich wyników testów na koronawirusa może sięgnąć 25 tysięcy - podaje RMF24.

Więcej informacji o koronawirusie przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl.

Doktor Franciszek Rakowski przeprowadzający stymulację ocenił, że wzrośnie także liczba hospitalizacji pacjentów z COVID-19. - Mówiliśmy wcześniej o 30 tysiącach hospitalizacji, teraz, po korekcie, mówimy o 36-37 tysiącach - dodaje dr Rakowski. 

Zobacz wideo Ograniczenia dla osób, które nie chcą się szczepić? Komentuje prezes PSL

Szczyt jesiennej fali COVID-19 w połowie grudnia 

Według najnowszych prognoz szczyt jesiennej fali nadejdzie w połowie grudnia. Przed Bożym Narodzeniem, liczba zakażeń ma zacząć powoli się zmniejszać. - Dodatkowym problemem może być pojawienie się nowego wariantu, który lubi się pojawiać na wzroście fali. To może ten proces jeszcze przyspieszyć - przyznaje doktor Franciszek Rakowski.

Zdjęcie ilustracyjneEkspert o czwartej fali koronawirusa: Mamy dokładnie to, na co sobie zapracowaliśmy

Pozytywnie na stymulacje mogłoby wpłynąć zwiększenie liczby osób zaszczepionych. Eksperci podkreślają, że wszyscy chętni powinni zaszczepić się jak najszybciej. W ocenie dr. Rakowskiego za tak nagły wzrost liczby zakażeń odpowiadają liczne kontakty społeczne, szczególnie po powrocie studentów na uczelnie. 

Niedzielski pytany o lockdown: Decyzje na początku listopada

Minister zdrowia pytany o ewentualny lockdown odparł, że decyzje w tej sprawie będą zapadać na początku listopada.

- Musimy mieć jasność co do przebiegu rozwoju pandemii w ostatnim tygodniu października. Chcę jednak podkreślić, że dla rządu restrykcje są ostatecznością ze względu na to, jakie pociągają za sobą koszty społeczne i gospodarcze. Wiemy, co się dzieje, kiedy dzieci nie chodzą do szkoły. Wiemy, co oznacza zamykanie gospodarki dla firm i PKB. Ale oczywiście bierzemy pod uwagę, że trzeba będzie wprowadzić jakieś zdecydowane działania, jeśli będzie ryzyko, że system ochrony zdrowia będzie zagrożony paraliżem. Dla mnie, jako ministra zdrowia, największym wyzwaniem jest utrzymanie jego drożności i płynności w przyjmowaniu pacjentów - dodaje Niedzielski.

Adam NiedzielskiNiedzielski pytany o lockdown: Decyzje na początku listopada

Na pytanie: "bierzecie więc pod uwagę konieczność ponownego zamknięcia szkół?", odpowiedział:

To akurat jest wykluczone. Nie ma takiego planu, szkoły pozostaną otwarte. Oczywiście, w razie konieczności, pojedyncze placówki będą czasowo przechodziły na nauczanie zdalne, inne na hybrydowe, ale co do zasady - dzieci będą uczyły się stacjonarnie.

Więcej o: