Łódzkie. Policja zatrzymała busy, w których przewożono 78 migrantów. Irakijczycy mają usłyszeć zarzuty

W piątek 22 października w województwie łódzkim policja zatrzymała dwa busy. Znajdowało się w nich 78 migrantów, którzy w sposób nielegalny przekroczyli granicę. Zostali przekazani Straży Granicznej. Za przekroczenie granicy Irakijczykom grozi do trzech lat pozbawienia wolności. Kierowcy busów mogą trafić do więzienia na pięć lat.

W piątek na terenie gminy Stryków (woj. łódzkie) funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi zatrzymali busa, którym przewożono grupę osób. Byli to migranci z Iraku w wieku od 15 do 29 lat, którzy nielegalnie przekroczyli granicę Polski. W busie znajdowało się 37 osób. Zarówno migranci, jak i kierowca zostali zatrzymani - informowała komisarz Aneta Sobieraj z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi podczas rozmowy z PAP, na którą powołuje się rmf24.pl

Zobacz wideo "Boję się, że jak zaczną kosić kukurydzę, znajdzie się mnóstwo martwych migrantów" Reportaż z granicy

Łódzkie. Wśród zatrzymanych migrantów siedmioro dzieci, w tym 3-latek

Busem zatrzymanym na terenie gminy Stryków miał kierować obywatel Republiki Czeskiej. Służby podjęły czynności procesowe w sprawie. Migrantom mają zostać przedstawione zarzuty nielegalnego przekroczenia granicy Rzeczypospolitej Polskiej. Grozi im za to do trzech lat pozbawienia wolności. Kierowca przewożący grupę może trafić do więzienia na pięć lat. 

Drugi z busów został zatrzymany na autostradzie A2 przez policjantów ze Zgierza (woj. łódzkie). Pojazdem kierował obywatel Finlandii. W środku znajdowało się 41 obywateli Iraku w wieku od 3 do 45 lat. W grupie było siedmioro dzieci. Irakijczycy są przesłuchiwani przez policję. Dorośli podobnie jak w przypadku poprzedniej grupy usłyszą zarzut nielegalnego przekroczenia granicy, a kierowca odpowie za pomoc w nielegalnym procederze. Łącznie w piątek w dwóch busach przewożono 78 osób, w tym siedmioro dzieci. 

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Warszawa. Protest Strajku Kobiet w rocznicę wyroku Trybunału Konstytucyjnego ograniczającego prawo do aborcjiRocznica wyroku TK ws. aborcji. Protesty w kilkunastu miastach. [ZDJĘCIA]

"Medycy na Granicy" apelują o dialog z władzą

Lekarze i lekarki z grupy "Medycy na granicy" od ponad trzech tygodni pomagają migrantom na granicy polsko-białoruskiej. Ze względu na wprowadzony częściowo w woj. podlaskim i lubelskim stan wyjątkowy nie mogą oni jednak działać na tym terenie. Wszystkie dotychczasowe próby wjazdu do strefy spotkały się z odmową. 

W czwartek grupa zorganizowała konferencję prasową w Warszawie, podczas której zaapelowała do władz o dialog oraz pozwolenie na wjazd do strefy stanu wyjątkowego. - Na granicy polsko-białoruskiej rozgrywa się dramat, który widzieliśmy na własne oczy. To, o czym wcześniej czytaliśmy w gazetach lub widzieliśmy w internecie czy telewizji, jest prawdą. Tam naprawdę w lesie są dzieci, tam naprawdę w lesie są kobiety w ciąży. Tam naprawdę są ludzie, którzy umierają z zimna i głodu - mówił Jakub Sieczko z grupy "Medycy na Granicy" podczas konferencji. Więcej na ten temat znajdziesz w materiale: 

Konferencja prasowa grupy 'Medycy na Granicy'"Medycy na Granicy": Wzywamy MSWiA i Straż Graniczną, aby podjęła z nami dialog

Straż Graniczna. 457 prób nielegalnego przekroczenia granicy 

W sobotę Straż Graniczna poinformowała w mediach społecznościowych, że w piątek odnotowano 457 prób nielegalnego przekroczenia granicy. Zatrzymanych zostało czterech obywateli Kuby oraz dwóch Syrii, a pozostałe próby "udaremniono". W strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców przebywa 1 700 osób. 

Więcej o: