Ostrów Wielkopolski. Zostawiony na przystanku pijany 19-latek zmarł. Koledzy nie udzielili mu pomocy

Prokuratura postawiła zarzuty kolegom zmarłego 19-latka. Zostawili go pijanego na przystanku autobusowym bez opieki i nie udzieli pomocy, choć jej potrzebował. Doszło do tego w styczniu w Ostrowie Wielkopolskim.
Zobacz wideo Czy przed szczepieniem na COVID-19 i po nim można spożywać alkohol?

W niedzielny poranek 10 stycznia przechodzień zauważył nieprzytomnego mężczyznę, leżącego na przystanku autobusowym przy ul. Gorzyckiej w Ostrowie Wielkopolskim. Chłopak miał na sobie tylko spodnie i but na jednej nodze. Przechodzień wezwał służby ratunkowe, ale niestety 19-latek już nie żył. Nie miał przy sobie żadnych dokumentów.

Więcej informacji ze świata i z kraju znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Ostrów Wielkopolski. Koledzy niszczą telefon i dowód pijanego 19-latka 

Policja zidentyfikowała tożsamość chłopaka. Okazało się, że to 19-letni mieszkaniec powiatu ostrowskiego. Wyniki sekcji zwłok zleconej przez prokuraturę wykazały, że w chwili śmierci chłopak miał we krwi 3,7 promila alkoholu, a w moczu 4 promile. W jego organizmie zostały wykryte również ślady po zażyciu marihuany.

Funkcjonariuszom udało się dotrzeć do osób, które towarzyszyły zmarłemu przed śmiercią. Byli to jego koledzy w wieku 24 i 28 lat. Podczas śledztwa ustalono, że przywłaszczyli, a następnie zniszczyli telefon komórkowy i dowód osobisty 19-latka. 

Collin Powell. Zdjęcie z lutego 2003 r. Sekretarz stanu pokazuje rzekome domowy na broń maskowego rażenia w Iraku.Colin Powell - od Wietnamu do pierwszego czarnoskórego sekretarza stanu

Nie udzielili pomocy koledze, przyznali się do winy. Grozi im do pięciu lat więzienia

Mężczyźni przyznali się do winy. Zdaniem prokuratury mieli świadomość, że "pokrzywdzony ze względu na stan upojenia znajduje się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu" - podała w czwartek stacja RMF FM za PAP, cytując rzecznika  Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. Macieja Melera. - Zostawili zmarłego na przystanku; odpowiedzą za nieudzielenie mu pomocy - dodał Meler.

Koledzy zmarłego 19-latka są pod dozorem policyjnym. Grozi im do 5 lat więzienia.

Oskarżony o pedofilie ksiądz Piotr M. z Ruszowa podczas procesuSąd obniża wyrok dla księdza, który molestował 9-latki przed pierwszą komunią

Więcej o: