29 osób z Iraku znalezionych na pograniczu, wśród nich 16 dzieci. Straż Graniczna podała nowe informacje

W tym tygodni aktywiści działający na polsko-białoruskim pograniczu odnaleźli grupę prawie 30 osób z Iraku, z czegko około połowa to dzieci. Mieli błąkać się po lesie od tygodnia. W czwartek na konferencji prasowej rzeczniczka Straży Granicznej zapewniła, że te osoby składają wnioski o ochronę międzynarodową w Polsce.
Zobacz wideo "Boję się, że jak zaczną kosić kukurydzę, znajdzie się mnóstwo martwych migrantów" Reportaż z granicy

Rzeczniczka Straży Granicznej, podporucznik Anna Michalska, powiedziała na konferencji prasowej, że w nocy na odcinku ochranianym przez placówkę w Białowieży doszło do zatrzymania grupy migrantów. Funkcjonariusze zatrzymali 29 cudzoziemców, z czego 16 to dzieci.

Michalska przekazała, że migranci przebywają w placówce w Białowieży, rozmawia z nimi tłumacz. Zapewniła, że przyjmowane są wnioski o objęcie ochroną międzynarodową. - Z tego, co mi wiadomo, żadna z tych osób nie deklarowała, że potrzebuje opieki lekarskiej, te osoby zostały nakarmione, dostały odzież, są bezpieczne - zapewniła Anna Michalska.

Interwencja na granicy

Do grupy Irakijczyków pierwsi dotarli aktywności pomagający ludziom na granicy. Była z nimi posłanka partii Razem Daria Gosek-Popiołek. Jak relacjonowała, działacze udzielili pomocy, zapewnili ciepłe ubrania, jedzenie i napoje. 

W obecności aktywistów azylanci podpisali pełnomocnictwa dla prawników oraz wnioski o ochronę międzynarodową (nadanie statusu uchodźcy).

Więcej o sytuacji przy granicy z Białorusią przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

"Długo trwały rozmowy ze Strażą Graniczną G - i przy kamerach, przy mnie, aktywistach - uzyskaliśmy deklarację, że grupa ta nie zostaniesz rozwieziona po różnych placówkach. Trafiła do jednostki w Białowieży. Dokumenty zostały złożone też przez ePUAP" - napisała posłanka. 

Więcej o: