Żywiec. Doczepił się do pociągu. Przez cztery stacje podróżował jak James Bond [WIDEO]

Młody mężczyzna "przyczepił" się do zewnętrznej części pociągu Kolei Śląskich i podróżował w ten sposób przez kwadrans. Pasażer na gapę przejechał trasę Żywiec - Wilkowice Bystra, po czym uciekł. Na szczęście nie doszło do tragedii. Przy prędkości pociągu do 100 km/h osunięcie się stopy czy utrata równowagi mogła mężczyznę kosztować życie.

Niecodzienną podróż mężczyzna odbył 18 października, co - jak przekazał portalowi Żywiecinfo.pl rzecznik Kolei Śląskich - nagrały kamery monitoringu. Nagranie zostało zabezpieczone i "posłuży jako materiał dowodowy w sprawie".

Zobacz wideo Dr Majewski: Elektryczne pociągi już mamy. Stoją na torach, mogą wozić nas i nasze ładunki

Przyczepiony do pociągu mężczyzna podróżował w ten sposób przez 4 stacje

Na nagraniu widać, jak mężczyzna stoi na sprzęgu tylnej części pociągu. Maszyna odjeżdża ze stacji, a wraz z nią pasażer doczepiony "na gapę". Tę niebezpieczną podróż mężczyzna odbył w poniedziałek około godz. 15. Przejechał w ten sposób cztery stacje na odcinku Żywiec - Wilkowice Bystra. Przejazd tej trasy zajmuje przeważnie 17 minut, a cena biletu wynosi niecałe 5 zł.

O zaistniałym zdarzeniu drużynę podkładową poinformował dyżurny ruchu. Pociąg został natychmiast zatrzymany, jednak mężczyzna uciekł. Rzecznik Kolei Śląskich poinformował, że sprawa została przekazana do Straży Ochrony Kolei i będzie wyjaśniana. Zabezpieczony monitoring posłuży jako dowód w sprawie.

Wulkan Cumbre Vieja na La PalmieWulkan na La Palmie wciąż niebezpieczny. Pojawił się nowy otwór [GALERIA]

"Warto podkreślić, że tego typu postępowanie jest niezwykle nieodpowiedzialne. Mogło dojść do tragedii. Upadek z takiej wysokości na torowisko mógłby się zakończyć znacznymi obrażeniami lub uszczerbkiem na zdrowiu. Sytuacja ta mogła również wywołać dalsze konsekwencje, np. poprzez jadący kolejny pociąg" - cytuje słowa rzecznika portal.

Więcej aktualnych informacji z kraju znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

"Ten człowiek pomylił chyba dorożkę z pociągiem"

Podróż, na którą zdecydował się mężczyzna, jest bardzo niebezpieczna. Pociąg osiąga do 100 km/h, a najmniejszy błąd, utrata równowagi, poślizgnięcie się kosztowałoby podróżującego w ten sposób pasażera życie. Zachowanie mężczyzny skomentował także przewodniczący Związku Zawodowego Maszynistów Leszek Miętek w rozmowie z Polsat News.

Dworzec w BytomiuKoleje Śląskie tłumaczą się z zatłoczonych pociągów. "Potoki podróżnych"

- Ten człowiek pomylił chyba dorożkę z pociągiem. To skrajna nieodpowiedzialność mężczyzny, który nie zdaje sobie sprawy z tego, co robi. Szczyt głupoty - ocenił Miętek. 

Więcej o: