Krzysztof Skórzyński wraca do TVN? Ma pracować przy relacjonowaniu skoków narciarskich

Krzysztof Skórzyński ma pracować przy obsłudze relacji z Pucharu Świata w skokach narciarskich - poinformował w czwartek "Press" na swojej stronie internetowej. Dziennikarz został zawieszony we wrześniu, gdy opublikowano wiadomość z prywatnej skrzynki mailowej Michała Dworczyka.

Krzysztof Skórzyński pracował w TVN24 od 2006 roku, od 2010 - był dziennikarzem "Faktów" TVN.

Skórzyński został odsunięty od wykonywanej pracy we wrześniu 2021 roku. Z prywatnej skrzynki mailowej należącej do Michała Dworczyka - szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, do opinii publicznej przedostała się korespondencja, z której wynikało, że dziennikarz doradzał Dworczykowi.

13 października TVN24Newsroom opublikował na Twitterze wpis informujący, że Skórzyński nie będzie już pracował przy tematach politycznych dla telewizji TVN.

Najświeższe informacje polityczne przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Jak czytamy na stronie press.pl, dziennikarz podejmie się pracy przy konkursach Pucharu Świata w skokach narciarskich - Biuro prasowe TVN Grupa Discovery nie odpowiedziało na nasze pytania dotyczące obecności Skórzyńskiego przy obsłudze transmisji ze skoków, ale nieoficjalnie potwierdziliśmy tę informację - powiadomił magazyn Press.

Manifestacje 'My zostajeMY'. Tak protestują PolacyManifestacje "My zostajeMY". Tak protestują Polacy [GALERIA]

Warto również wspomnieć, że tegoroczne konkursy Pucharu Świata będą po raz pierwszy transmitowane przez stację TVN. Zapowiedziane zostało także studio, które odbędzie się przed i po konkursach.

Krzysztof Skórzyński i „afera mailowa"

Opublikowana wiadomość, która zakończyła w TVN karierę Skórzyńskiego jako dziennikarza politycznego, miała pochodzić z 2018 roku i nosić tytuł "potencjalny problem". Wynikało z niej, że Dworczyk poinformował Mateusza Morawieckiego o tym, że TVN 24 zbiera o nim materiał do programu „Czarno na białym".

"Jak rozumiem, tematem przewodnim jest korupcja polityczna - sejmiki. Sądząc z pytań będzie dużo o moim wyroku sprzed 19 lat za posiadanie amunicji z II wojny światowej - temat wielokrotnie opisywany - ale warto zawsze przypomnieć" - miało być napisane w wiadomości. Szef kancelarii premiera miał do premiera napisać również: „Niestety, nie wiedząc co to za program, poszedłem za radą Krzyśka Skórzyńskiego i dałem się nagrać".

Wpadka podczas konferencji ministra Przemysława CzarnkaWpadka na konferencji ministra. "To pewnie jakiś rablador pisał"

Więcej na temat "afery mailowej" pisaliśmy w artykule Afera mailowa. Wyciekły kolejne wiadomości. "Poszedłem za radą Krzyśka Skórzyńskiego".

Więcej o: