Sędziowie zapowiadają, że zignorują wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Na liście 250 nazwisk

"Niezawiśli sędziowie nie mogą się zmuszać do orzekania z sędziami, co do których niezawisłości mają wątpliwości" - powiedział w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Wojciech Hermeliński sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku. Podobnie uważają też inni sędziowie. Jak informuje rp.pl, lista liczy już ponad 250 nazwisk.

Według "Rzeczpospolitej" o oświadczeniach wydawanych przez sędziów słychać od kilku dni. 14 września Waldemar Żurek, sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie i były rzecznik KRS, skierował do prezesa swego sądu pismo, w którym odmawia orzekania z sędziami powołanymi przez nową KRS. W jego wydziale jest to jedna sędzia - Marzena Lewicka.

Zobacz wideo #WizaDonikąd. Prawda o "wycieczkach na Białoruś". "Nikt nie próbuje tego zatrzymać"
Oświadczam, że nie będę orzekał z osobami, które w procesie nominacji zostały nieprawidłowo powołane. Wniosek neo-KRS, z uwagi na sposób jej powołania, nie spełnia wymogów naszej Konstytucji. Nie będę także w obecnym stanie prawnym uznawał tak zwanych orzeczeń wydanych przez te osoby

- napisał sędzia Żurek, który zasłynął z obrony niezależności sądów przed obecną władzą.

Waldemar ŻurekŻurek nie zostanie sędzią SN. Wybrano byłego dyrektora w resorcie Ziobry

Lista sędziów, którzy nie chcą orzekać z nominatami nowej KRS, liczy ponad 250 nazwisk

Jak piszę Agata Łukaszewicz, dziennikarka "Rzeczpospolitej", podobnie wątpliwości mieli sędziowie w Olsztynie, Częstochowie, Warszawie, a także sędziowie Naczelnego Sądu Administracyjnego. W tym tygodniu oświadczenia wydadzą albo już wydali kolejni sędziowie. Lista tych, którzy nie chcą orzekać z nominatami nowej KRS, liczy już ponad 250 nazwisk. Uważają oni, że wyroki "nominatów"  mogą być uznane za niebyłe. Jak podkreśla "Rzeczpospolita", na postawienie takiej tezy, ich zdaniem, pozwala decyzja unijnego Trybunału, który odwoływał się do art. 19 traktatu o UE. 7 października Trybunał Konstytucyjny uznał jednak ten przepis za niezgodny z konstytucją.

Jak zauważa autorka artykułu, na ignorowaniu przez sędziów wyroku TK mogą ucierpieć obywatele. Bo wyroki w ich sprawach będą mogły kiedyś zostać unieważnione.

Nie zmieniłem zdania po wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Orzekałem tak przed i jeśli tylko wyjdę na salę po wyroku Trybunału z 7 października, będę orzekał tak samo

- mówi "Rzeczpospolitej" sędzia Jarosław Matras z Izby Karnej Sądu Najwyższego. 

W mojej ocenie z uwagi na wskazane już w orzeczeniu o sygnaturze I KZ 29/21 naruszenia konstytucji, których efektem było dokooptowanie do składu Trybunału Konstytucyjnego osób na zajęte już miejsca, sędziowskie orzeczenie TK z 7 października nie ma charakteru wyroku TK

- dodaje. Podobnie twierdzi sędzia Andrzej Rzepliński, były prezes TK. "Sędziowie sami mają wiedzieć, jak się zachować w takiej sytuacji" - mówi. I zaznacza, że jest pełen podziwu dla wszystkich, którzy będą stali na straży orzekania w pełni niezawisłego.  

Niezawiśli sędziowie nie mogą się zmuszać do orzekania z sędziami, co do których niezawisłości mają wątpliwości

– zauważa sędzia Wojciech Hermeliński. Dodaje, że staje po stronie tych, którzy wątpliwości mają i je artykułują. 

Przemówienie premiera Mateusza Morawieckiego w Parlamencie EuropejskimMorawiecki w PE: "I'm coming to my end". W sieci riposty

Więcej o: