W niedzielę protest w Warszawie ws. sytuacji na granicy. Fundacja Ocalenie: "strategia ludobójstwa"

- To, co robi Polska, to strategia ludobójstwa. Ktoś zadecydował, że ci ludzie mają umierać, by innych odstraszyć. Tak nie powinno działać państwo prawa - mówił w "Faktach po faktach" w TVN 24 prezes Fundacji Ocalenie Piotr Bystrianin. Aktywista zapowiedział także manifestację sprzeciwiającą się polityce rządu ws sytuacji na granicy. Protest odbędzie się o 14 w niedzielę przy rondzie gen. Charles'a de Gaulle'a.

Więcej podobnych treści przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Gościem "Faktów po faktach" w TVN 24 byli aktorka Olga Bołądź i prezes Fundacji Ocalenie Piotr Bystrianin.

-  Nie mogę spać, myśląc o tych dzieciach, które marzną w lesie i mogą nie przeżyć kolejnej nocy - mówiła Olga Bołądź. Aktorka odwiedziła tereny graniczące ze stanem wyjątkowym. Rozpoczęła także zbiórkę rzeczy potrzebnych uchodźczym rodzinom. - W Michałowie zrozumiałam, że sytuacja jest bardzo trudna. Gdy wydziera się z lasu osoby, które mogą w tym lesie umrzeć, to jest w stanie poruszyć każdego - dodała. W jej ocenie pomoc "to nasz obowiązek", a osoby publiczne powinny dawać przykład tej pomocy.

Zobacz wideo Biejat: Chcemy, żeby policja broniła obywateli, a nie występowała przeciwko nim

- Najważniejsze jest, by te osoby nie zamarzały, a dzieci były bezpieczne. To nasz społeczny obowiązek - podsumowała.

Bystrianin: Rządzący mają coraz więcej krwi na rękach

- Przy granicy są tysiące osób, także w białoruskich lasach. To uchodźcy, którzy zostali tam wyrzuceni przez polskie służby. Dostajemy sygnały, że są tam osoby, które nie mają co jeść, jedzą liście. Takich wykończonych imigrantów spotykamy też po polskiej stronie - mówił prezes Fundacji Ocalenie.

Piotr Bystrianin zaznaczył, że - nawet gdy osoby te proszą o azyl - służby znów wywiozą je do lasu. - Polskie władze wywożą dzieci do lasu noc w noc, dzień w dzień - kontynuował. 

Posterunek Straży Granicznej w MichałowieMieszkańcy pogranicza o życiu w "strefie". "Mają świadomość, że tam zamarzają ludzie"

- Te osoby przez to boją się prosić o pomoc. Nawet w sytuacji zagrożenia życia dzieci. Rządzący mają coraz więcej krwi na rękach - dodał.

Piotr Bystrianin podkreślił, że w sytuacji, gdy imigranci chcą wrócić do swojego kraju, są okradani i bici przez Białorusinów, a następnie zmuszani do przekroczenia polskiej granicy. - To jest pułapka. To, co robi Polska, to strategia ludobójstwa. Ktoś zadecydował, że ci ludzie mają umierać, by innych odstraszyć. Tak nie powinno działać państwo prawa - dodał.

W jego ocenie najważniejszą zasadą musi być "podejście humanitarne". - Najważniejsze, aby polskie władze szanowały prawo, w tym konwencję genewską - zakończył.

Prezes Fundacji Ocalenie zaprosił do udziału w manifestacji, która odbędzie się w niedzielę pod rondem de Gaulle'a o godzinie 14. - Musimy wywierać nacisk na polityków, tylko wtedy przestaną umierać ludzie - dodał.

Więcej o: