U podnóża Bieszczad zatrzymano grupę migrantów z przewodnikiem. "Za przerzut płacili po 3 tys. dol."

Strażnicy graniczni zatrzymali ośmiu migrantów z Afryki, którzy wraz z przewodnikiem przekroczyli ukraińsko-polską granicę. Jak informuje bieszczadzki oddział Straży Granicznej, migranci płacili za transport do Europy po 3 tys. dolarów.

Więcej treści na Gazeta.pl >>>

Do zatrzymania migrantów doszło w nocy z wtorku na środę w okolicach miejscowości Kwaszenina w powiecie bieszczadzkim. Operator kamery pojazdu obserwacyjnego zauważył dziewięć osób idących od strony granicy z Ukrainą. Na miejsce wysłano strażników.

"Okazało się, że byli to mężczyźni w wieku od 16 do 37 lat. Ośmiu z nich to obywatele Somalii, a jeden z nich to Ukrainiec. Grupa prowadzona przez 20-letniego Ukraińca w sposób nielegalny, pieszo przedostała się do Polski przez zieloną granicę" - informuje bieszczadzki oddział Straży Granicznej.

Zobacz wideo "Boję się, że jak zaczną kosić kukurydzę, znajdzie się mnóstwo martwych migrantów". Reportaż z granicy polsko-białoruskiej

Straż Graniczna: Migranci płacili za przerzut po 3 tys. dolarów

Jako informuje SG, cudzoziemcom postawiono zarzuty nielegalnego przekroczenia granicy we współdziałaniu z innymi osobami. 20-letni Ukrainiec przyznał się do zorganizowania przerzutu.

Październikowe powodzie w GrecjiGrecja. Ballos uderzył. Zniszczenia po burzach i ulewach [ZDJĘCIA]

"Podczas przesłuchania Afrykańczycy twierdzili, że ich krajem docelowym były Niemcy, a za przerzut zapłacili po 3 tysiące dolarów od osoby" - informują strażnicy w komunikacie. W czwartek Somalijczycy i Ukrainiec mają zostać przekazani stronie ukraińskiej w ramach umowy o readmisji [odsyłanie osób, które w nielegalny sposób przekroczyły granicę, do kraju, z którego przybyły - red.].

"Wydalenie osób, które nielegalnie przekroczyły granicę i nie chcą ubiegać się o ochronę międzynarodową w Polsce, to standardowa procedura. Na granicy z Ukrainą jest to proste dzięki umowie o readmisji" - skomentowała Straż Graniczna na Twitterze.

Więcej o: