Chmura dwutlenku siarki z wulkanu Cumbre Vieja dotarła nad Polskę. Czy jest groźna dla zdrowia?

W czwartek późnym wieczorem nad północno-zachodnią Polskę dotarła chmura dwutlenku siarki z wulkanu Cumbre Vieja, który od trzech tygodni wyrzuca niekończące się strumienie lawy. Rankiem będzie już nad północno-wschodnią Polską. Czy sytuacja ta jest groźna dla zdrowia?

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl. 

19 września doszło do wybuchu Cumbre Vieja, który należy do grupy najbardziej aktywnych sejsmicznie wulkanów Wysp Kanaryjskich. W ubiegłym wieku jego aktywność zanotowano dwukrotnie - najpierw w roku 1949, później w 1971.

Zobacz wideo Mroźna zima a globalne ocieplenie. „Utrwaliło się oczekiwanie, że będzie tylko cieplej"

Chmura toksycznego pyłu dotrze nad Polskę. Czy jest niebezpieczna?

Chmura toksycznego pyłu dotarła nad Polskę w czwartek 14 października. Późnym wieczorem chmura pojawiła się nad północno-zachodnią częścią kraju. Następnego dnia rano (w piątek 15 października) przesunie się ona na wschód.

Gigantyczne dynie z Istoku na PodlasiuDynia gigant z podlasia. Z 605-kilogramowej "Barbary" zupy nie będzie

Synoptycy uspokajają jednak, że nie będzie groźna dla zdrowia, gdyż jej gęstość znacznie się zmniejszy, a opady deszczu nie są przewidywane. Oznacza to, że w Polsce unikniemy tzw. kwaśnego deszczu.

W poniedziałek 11 października lawa z wulkanu Cumbre Vieja na kanaryjskiej La Palmie pochłonęła cementownię. Pożar w fabryce wytworzył chmury toksycznego gazu - to właśnie z jego powodu służby ewakuowały trzy tysiące mieszkańców El Paso i Lo Llanos de Aridane. Wówczas poinformowano również, że w ciągu ostatniej doby obszar zniszczony przez lawę powiększył się o 10 proc. i wynosi 600 hektarów, a zniszczeniu uległo ponad 1100 budynków. Łącznie z powodu ostatniej aktywności wulkanu Cumbre Vieja swoje domy opuściło sześć tysięcy mieszkańców La Palmy (miasto liczy ok. 83 tys. mieszkańców).

Psy uwięzione pośród lawyLa Palma. Drony ratują psy, które utknęły wśród lawy

*****

Zmiany klimatu zwiększają zagrożenie pożarami

Wzrost temperatury, wraz z nim silniejsze fale upałów i zmiana wzorców pogodowych (jak bardziej intensywne, ale rzadsze opady) to przewidywane przez badaczy skutki globalnego ocieplenia.

To sprawia, że w dotkniętych nimi regionach zwiększa się zagrożenie pożarami. Na przykład w raporcie naukowym na zlecenie australijskiego rządu oceniono, że w wielu rejonach kraju ocieplenie o 2 stopnie Celsjusza zwiększy intensywność pożarów o 25 proc., powiększy teren objęty pożarami o połowę i zmniejsza okres między pojawianiem się ognia.

W rejonach charakteryzujących się występowaniem pożarów, jak Kalifornia czy Australia, mogą być one groźniejsze niż wcześniej. Ekstremalna susza i upały pozwalają np. na powstawanie gigantycznych pożarów - pojedyncze osiągają nawet 500 tys. hektarów. Taka skala ognia jest nie do opanowania przez strażaków.

Więcej o skutkach kryzysu klimatycznego i rozwiązaniach, jakie mamy w walce z nim, przeczytasz w serwisie Zielona.Gazeta.pl

Więcej o: