Śmiertelne potrącenie 4-latka. Policja zatrzymała kierowcę, który uciekł z miejsca wypadku

Rzecznik prasowy lubuskiej policji poinformował o zatrzymaniu 37-latka, podejrzewanego o śmiertelne potrącenie 4-letniego chłopca. Do tragicznego zdarzenia doszło w niedzielę w Gorzowie Wielkopolskim.

Przeczytaj więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl.

"Przed chwilą gorzowscy policjanci w wyniku działań operacyjnych zatrzymali 37-letniego mężczyznę, który śmiertelnie potrącił 4-letniego chłopca. Więcej informacji niebawem" - napisał na Twitterze Marcin Maludy, rzecznik lubuskiej policji. 

Śmiertelnie potrącił 4-latka i uciekł. Był "całkowicie zaskoczony" zatrzymaniem

Około godzinę później na stronie lubuskiej policji pojawił się komunikat na temat zatrzymania. "W poniedziałek (11 października) po godzinie 17 gorzowscy kryminalni weszli do jednego z hoteli na terenie miasta i w pokoju zatrzymali 38-latka, który był poszukiwany po śmiertelnym potrąceniu 4-latka" - informuje podkomisarz Grzegorz Jaroszewicz z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim. Jak dodał, "nad zatrzymaniem kierowcy pracowali policjanci wszystkich pionów". "Szybko ustalono jego personalia, kwestią czasu pozostawało ustalenie miejsca jego przebywania. 38-latek został zaskoczony przez policjantów w jednym z hoteli na terenie Gorzowa Wielkopolskiego. Nie stawiał oporu, został przewieziony do gorzowskiej komendy. Na jutro planowane są czynności procesowe z jego udziałem" - czytamy.

Zobacz wideo Śmiertelne potrącenie 4-latka w Gorzowie Wielkopolskim. Policja zatrzymała kierowcę, który uciekł z miejsca wypadku

Cytowany przez tvn24.pl podinsp. Marcin Maludy przyznał, że mężczyzna był "całkowicie zaskoczony" zatrzymaniem. - W ogóle nie zdawał sobie sprawy, że w tym konkretnym miejscu, w którym się ukrywał, mogą pojawić się policjanci, którzy działali od wczoraj pod bardzo dużą presją - powiedział. 

Tragiczny wypadek w Gorzowie Wielkopolskim. Nie żyje 4-latek

Wypadek wydarzył się w niedzielę przed godz. 18 na skrzyżowaniu ul. 30 stycznia i ul. Armii Krajowej w Gorzowie Wielkopolskim. Jak podaje portal Gorzowianin.com, jadące ul. Armii Krajowej bmw zostało wyprzedzone przez chevroleta. Chevrolet miał następnie zahaczyć o bmw, uderzyć w czteroletniego chłopca znajdującego się na chodniku i zderzyć się ze ścianą budynku.

Czterolatek nie przeżył wypadku. Dziecko w chwili zdarzenia było na rowerku, pod opieką ojca. Kierowca chevroleta pieszo uciekł z miejsca wypadku.

Portal Gorzowianin.com informuje, że chevrolet pochodził z lokalnej wypożyczalni. Z relacji świadków wynika, że sprawca wypadku jechał samochodem wraz z dzieckiem. Polsat News przytaczał relacje, według których pasażer chevroleta miał krzyczeć do kierowcy "Uciekaj! Zabiłeś go".

Protest na placu ZamkowymTraczyk-Stawska o Bąkiewiczu: W jednej ręce ma różaniec, a w drugiej pałę

Więcej o: