Iława. Szarpanina kierowców na DK16. Zginął mężczyzna pchnięty na nadjeżdżające auto

Do tragicznego wypadku doszło w piątek 8 października na drodze krajowej nr 16 w pobliżu miejscowości Laseczno Małe (woj. warmińsko-mazurskie). Dwaj kierowcy, w wieku 22 i 59 lat, szarpali się na jezdni. Starszy z nich został pchnięty na maskę nadjeżdzającego samochodu. Mężczyzna zmarł na miejscu.

Przeczytaj więcej podobnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

Zobacz wideo Kierowca pod wpływem narkotyków i bez prawa jazdy próbował uciec przed policją. Rozbił samochód

- Ciężarowym mercedesem jechał 22-letni mężczyzna, oplem 59-latek. W pewnym momencie kierowcy zatrzymali się na drodze, by porozmawiać o stylu jazdy. Między panami doszło do szarpaniny - zrelacjonowała oficer prasowa policji w Iławie st. asp. Joanna Kwiatkowska w rozmowie z PAP, którą cytuje RMF24.pl.

8 października. Policja ponownie przed krakowską siedzibą PiSMalowały z dziećmi kredą przed siedzibą PiS, przyjechała policja

DK16. 59-latek zginął na miejscu. Drugi kierowca był pod wpływem narkotyków

Awantura kierowców toczyła się na jezdni. W trakcie kiedy mężczyźni się przepychali, jadący z tego samego kierunku kierowca renault zauważył stojący na drodze samochód ciężarowy. Kiedy próbował go wyminąć, coś wpadło na maskę jego samochodu. - Było ciemno, kierowca renault nie wiedział, co się stało. Okazało się, że to starszy z mężczyzn biorących udział w szarpaninie. Mimo reanimacji 59-latek zmarł na miejscu - przekazała rzeczniczka KPP w Iławie.

22-letni kierowca był pod wpływem narkotyków. Wstępne testy wykazały obecność marihuany w jego organizmie. Kierowca ten został zatrzymany, zatrzymano mu prawo jazdy. Policjanci ustalili, żemężczyzna miał uprawnienia do kierowania ciężarówkami.

Interwencja policji w bloku w TarnowieTarnów: zarzut zabójstwa 7-letniego syna dla 27-letniego mężczyzny

Kierowca renault "nie miał szans zauważyć" 59-latka

Lokalny portal infoiława.pl przytoczył relację kobiety, która była świadkiem tego tragicznego zdarzenia. - Pan z opla jechał wolno, to kierowca ciężarówki chciał go wyprzedzać. Doszło do tego, że pan z opla się zatrzymał i pan z ciężarówki też. Doszło pomiędzy nimi do szarpaniny. Kierujący renaultem nawet nie zauważył, kiedy ten starszy pan wbiegł mu pod koła - opowiedziała pani Natalia. - Kierowca ciężarówki, wiadomo, był w szoku, ale nawet nie udzielił pomocy. To ja zadzwoniłam po pogotowie i to ja do ostatniej chwili z narzeczonym zajmowałam się panem, który potrącił tego człowieka. Nie miał żadnych szans go zauważyć - zaznaczyła.

Więcej o: