Tarnów: zarzut zabójstwa 7-letniego syna dla 27-letniego mężczyzny. Chłopiec zginął od ran kłutych

Zarzuty zabójstwa 7-letniego syna i usiłowania zabójstwa 28-letniej żony usłyszał 27-letni obywatel Ukrainy. We wtorek mężczyzna miał zaatakować swoich bliskich w mieszkaniu w Tarnowie. Biegli będą badać poczytalność podejrzanego.

Więcej treści na Gazeta.pl >>>

Do tragedii doszło we wtorek 5 października przed południem w jednym z bloków przy ul. Krakowskiej w Tarnowie. Policja otrzymała kilka zgłoszeń o awanturze, do której miało dojść w mieszkaniu pary z 7-letnim dzieckiem.

Tragedia w Tarnowie. Nie żyje dzieckoTarnów. Awantura w centrum miasta. Nie żyje siedmioletnie dziecko

"Dzwoniący informowali także, że z mieszkania, z którego słychać było krzyki, wybiegła zakrwawiona kobieta" - informowała Komenda Miejska Policji w Tarnowie. Gdy na miejsce przyjechali funkcjonariusze, zauważyli poranionego mężczyznę, który chwilę wcześniej wyskoczył z balkonu na drugim piętrze.

Zobacz zdjęcia z czynności policyjnych i fotografię budynku, w którym doszło do tragedii >>>

"W jednym z mieszkań tego bloku, na trzecim piętrze znajdowała się zakrwawiona kobieta, która również wymagała opieki lekarskiej. Natomiast w mieszkaniu na drugim piętrze, gdzie miało dojść do awantury, znajdował się ciężko ranny 7-letni syn obojga, którego ratownicy medyczni natychmiast zaczęli reanimować" - podawano w komunikacie. Chłopiec nie przeżył.

27-letni mężczyzna i 28-letnia kobieta trafili do szpitala.

Zobacz wideo Policja pokazała wzorowy korytarz życia podczas eskorty karetki z sercem przygotowanym do przeszczepu

Tarnów. Zarzuty dla 27-letniego mężczyzny

Jak podaje tvn24.pl na podstawie doniesień PAP, przyczyną śmierci 7-latka były rany kłute. Na ciele kobiety i mężczyzny również stwierdzono rany kłute, a także cięte. Prokuratura postawiła 27-letniemu mężczyźnie zarzuty zabójstwa syna oraz usiłowania zabójstwa żony. Mężczyzna zostanie poddany badaniom psychiatrycznym.

Rodzina pochodzi z Ukrainy. Mężczyzna od kilku lat pracował w Polsce jako kucharz. W maju do Polski przyjechała jego żona oraz syn.

Więcej o: