Rzecznik Praw Dziecka: Jeśli aborcja na życzenie zostanie dozwolona, zrzeknę się funkcji

- Jeżeli polskie prawo zostanie zmienione w taki sposób, że dozwolona będzie aborcja na życzenie, to zrzeknę się swojej funkcji - powiedział w rozmowie z PAP Mikołaj Pawlak, Rzecznik Praw Dziecka. Jego zdaniem, w takiej sytuacji, dalsze funkcjonowanie urzędu nie miałoby sensu.
Zobacz wideo Piekło kobiet. "Jeżeli chodzi o aborcję, to jesteśmy pod ścianą"

W rozmowie z Polską Agencją Prasową Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak mówił, że "wielkim sukcesem" jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego dot. aborcji. Zgodnie z jego treścią aborcja ze względu na ciężkie i nieodwracalne wady płodu jest niezgodna z polską konstytucją - chodzi tu także m.in. o poważne wady rozwojowe płodu wykrywane we wstępnych etapach ciąży. Decyzja TK to złamanie tzw. kompromisu aborcyjnego obowiązującego od 1997 roku. Aborcja wciąż ma być dozwolona w dwóch przypadkach: w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia matki i ciąży powstałej w wyniku przestępstwa (np. gwałtu).

- Nigdzie nie ma prawa do zabijania, zawsze jest prawo do życia. Jako państwo mamy dołożyć wszelkich starań, żeby chronić osoby z niepełnosprawnościami. Jeśli dziecko urodzi się bardzo chore, to nie należy go eliminować, ale uśmierzyć ból i zrobić wszystko, co może obecna medycyna - powiedział w rozmowie z PAP, którą cytuje RMF FM, Mikołaj Pawlak. Zapowiedział również, że jeśli prawo zostanie zmienione w taki sposób, że dozwolona będzie aborcja na życzenie, to zrzeknie się funkcji Rzecznika Praw Dziecka. Pawlak podkreślił, że łamałoby to elementarne podstawy prawa, wobec czego dalsze funkcjonowanie urzędu nie miałoby sensu.

Polska w rok po wyroku TK"Pytają: czy mąż może jechać ze mną?". Polska rok po wyroku TK

"Oddajcie nam wolność do decydowania"

We wtorek 28 września obchodzony był Światowy Dzień Bezpiecznej Aborcji. W tym dniu Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny opublikowała apel do parlamentarzystów, pod którym podpisało się 114 organizacji.

"Macie podejmować decyzje DLA NAS, a nie ZA NAS. To nie Wasze zapatrywania czy wierzenia się liczą, ale dobro ogółu społeczeństwa. (...) Oczekujemy dzisiaj od Was jednego: zwróćcie nam to, co dla politycznych interesów nam zabraliście w 1993 roku. Oddajcie nam wolność do decydowania o naszym ciele, ciąży i przyszłości rodziny" - napisały organizacje w apelu.

Z danych udostępnionych "Rzeczpospolitej" przez Ministerstwo Zdrowia wynika, że w 2020 roku legalnie przeprowadzono 1076 aborcji. Zostały one wykonane na podstawie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego oraz warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Był to ostatni rok, kiedy aborcja była możliwa według starych zasad. 27 stycznia bowiem wyrok TK został opublikowany w Dzienniku Ustaw.

Zgodnie z zapisami ustawy, w 2020 roku aborcję można było przeprowadzić po wystąpieniu jednej z trzech przesłanek: kiedy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego, jak gwałt czy kazirodztwo, kiedy ciąża stanowiła zagrożenie dla życia oraz zdrowia kobiety, a także gdy istniało duże prawdopodobieństwo upośledzenia płodu.

Mateusz MorawieckiPremier komentuje wyrok TK. "Chcemy wspólnoty szacunku"

Więcej o: