Mec. Wawrykiewicz o wyroku TK: "zatrwożenie". Wskazuje na kierunek: "Są trzy wyjścia"

"Nie ma zaskoczenia, ale jest oburzenie i zatrwożenie" - tak orzecznie Trybunału Konstytucyjnego skomentował dla portalu Gazeta.pl adwokat Michał Wawrykiewicz z Inicjatywy Wolne Sądy. TK ogłosił, że uznawanie wyższości prawa unijnego nad krajowym jest "niezgodne z konstytucją". Zdaniem adwokata to orzeczenie, od strony formalnej, "wypowiada członkostwo w Unii Europejskiej". - To jest wyrok na zamówienie polityczne wydany przez atrapowy trybunał - dodał mecenas. Wskazuje też, jakie są trzy wyjścia z sytuacji.

Trybunał Konstytucyjny przychylił się do wniosku premiera Mateusza Morawieckiego i orzekł, że zaskarżone przez Prezesa Rady Ministrów przepisy Traktatu o Unii Europejskiej, w rozumieniu wskazanym we wniosku, są niezgodne z konstytucją. Sprawę rozpatrywał Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie. Wyrok zapadł większością głosów. Zdania odrębne zgłosili sędziowie Piotr Pszczółkowski i Jarosław Wyrembak.

Wniosek premiera zawierał trzy punkty - chodzi w nim między innymi o zgodność z konstytucją zasady pierwszeństwa prawa unijnego i dotyczy zasady lojalnej współpracy państw wspólnoty europejskiej.

Premier złożył wniosek do Trybunału Konstytucyjnego po marcowym wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. TSUE orzekł wówczas, że Krajowa Rada Sądownictwa w aktualnym kształcie nie daje gwarancji bezstronnego wskazywania kandydatów na sędziów.

Wawrykiewcz: Nie ma zaskoczenia, ale jest oburzenie i zatrwożenie

Orzeczenie Trybunał Konstytucyjnego skomentował adwokat Michał Wawrykiewicz.

Powinienem być, jako prawnik, zaskoczony i zszokowany. Oczywiście nie jestem, bo można było się spodziewać takiego „orzeczenia". Szczególnie po dzisiejszym dniu, kiedy zarządzono ogłoszenie wyroku dwie godziny po zakończeniu postępowania. Już było wiadomo, że ten wyrok jest 'napisany'.  Nie ma zaskoczenia, ale jest oburzenie i zatrwożenie

- powiedział w rozmowie z Gazeta.pl. Jego zdaniem to orzeczenie od strony formalnej "wypowiada członkostwo w Unii Europejskiej".

Wyrok TK kwestionuje podstawowe filary funkcjonowanie Wspólnoty: czyli zasadę lojalności polskich władz państwowych w stosunku do unijnych i zasadę prymatu prawa Unii Europejskiej nad prawem krajowym. Bez tego nie można być członkiem Wspólnoty i funkcjonować w obrębie europejskiej przestrzeni prawnej. Jest to wyrok na zamówienie polityczne Wydany przez atrapowy trybunał. 

- powiedział. Zdaniem Wawrykiewicza na podstawie tego wyroku doskonale widać, po co PiS całkowicie podporządkował TK.

Jeśli jest potrzeba wydania orzeczenia na zamówienie polityczne, to ten organ to robi wbrew logice, wbrew argumentom prawnym, wbrew konstrukcji i wbrew traktatom europejskim

- powiedział adwokat. Podkreślił też, że skutki prawne tej decyzji mogą być bardzo poważne. 

TK, jeszcze ten prawdziwy, z 2005 r., badał konstytucyjność traktatów europejskich i orzekał, że są one w pełni zgodne z konstytucją. To dzisiejsze orzeczenie jest kontrą w stosunku do tego co orzekł trybunał w 2005 r.

Jak dodał, trybunał powiedział wówczas, że jeżeli kiedykolwiek, będzie stwierdzona niekonstytucyjność przepisów traktatowych, to "są trzy wyjścia".

Zmiana traktatów i ich dostosowanie do polskiej konstytucji, zmiana polskiej konstytucji albo wyjście z UE. Dwa pierwsze rozwiązania nie wchodzą w grę. Nie jesteśmy w stanie zmienić traktatów unijnych, nie jesteśmy też w stanie zmienić konstytucji ze względu na arytmetykę parlamentarną. Widzimy, w jakim kierunku to zmierza

- podkreślił Wawrykiewicz w rozmowie z Gazeta.pl.

Wyrok TK z 2005 r. 

W wyroku z dnia 11 maja 2005 r. Trybunał orzekł, że traktat akcesyjny jako całość nie narusza przepisów Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. W uzasadnieniu towarzyszącemu ustnemu ogłoszeniu wyroku wyjaśniono wiele istotnych kwestii dotyczących charakteru związania Rzeczypospolitej Polskiej prawem Unii Europejskiej oraz relacji między tym prawem a polską Konstytucją. Traktat akcesyjny został podpisany w Atenach 16 kwietnia 2003 r. W dniach 7 i 8 czerwca 2003 r. odbyło się w Polsce referendum, w którym większość głosujących opowiedziała się za ratyfikacją traktatu. Na tej podstawie Prezydent Rzeczypospolitej dokonał jego ratyfikacji. Od 1 maja 2004 r. Polska jest członkiem Unii Europejskiej.

Więcej o: