Wrocław. Śmierć Dmytra Nikiforenki. Osiem osób zatrzymanych, trzeci policjant zwolniony ze służby

Dmytro Nikiforenko zmarł 30 lipca br. we wrocławskiej izbie wytrzeźwień. W związku ze śledztwem w sprawie jego śmierci zatrzymanych zostało osiem osób. Trzej policjanci, którzy w dniu tragedii przewieźli młodego Ukraińca do izby, stracili pracę.

Śmierć Ukraińca podczas interwencji policji. Pół godziny katorgi w izbie wytrzeźwień ["WYBORCZA" UJAWNIA]" - pełną treść artykułu "Gazety Wyborczej", która jako pierwsza poinformowała o zdarzeniu, przeczytasz pod TYM linkiem.

W śledztwie prowadzonym ws. śmierci 25-letniego Dmytra Nikiforenki zatrzymanych zostało osiem osób - ustaliło RMF FM. Cztery z nich w momencie zdarzenia były policjantami. Zatrzymanie zleciła Prokuratura Okręgowa w Szczecinie, do której śledztwo trafiło ze Świdnicy, która z kolei przejęła je z Wrocławia. "Śledczy wyjaśniają, czy podczas interwencji wobec obywatela Ukrainy doszło do przekroczenia uprawnień i czy ktoś z interweniujących przyczynił się do jego śmierci" - czytamy na stronie stacji. Trwają przesłuchania zatrzymanych. Prokuratura nie ujawnia, jakie zarzuty im postawiono.

Zobacz wideo Kosiniak-Kamysz: Nie jesteśmy państwem, które będzie przyjmować dziesiątki tys. nielegalnych imigrantów

Śmierć 25-latka na izbie wytrzeźwień. Trzej policjanci zwolnieni ze służby

Trzej policjanci, którzy brali udział w interwencji, zostali zwolnieni ze służby. Pierwszy z nich stracił pracę 10 września, kolejny 23 września, zaś trzeci - 5 października. Treść oświadczenia w tej sprawie przytoczyła "Gazeta Wrocławska". "Komendant Wojewódzki Policji we Wrocławiu z dniem 5 października 2021 r. zwolnił ze służby trzeciego z policjantów biorących udział w interwencji we wrocławskim WROPON-ie w dniu 30 lipca 2021 r. Zwolnienie nastąpiło w trybie określonym w art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, tj. gdy wymaga tego ważny interes służby, w związku z użyciem przez funkcjonariusza środka przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej niezgodnie z obowiązującymi przepisami. Niezależnie od powyższego Prokuratura w Szczecinie prowadzi śledztwo w przedmiotowej sprawie" - czytamy w komunikacie.

Babcia KasiaBabcia Kasia skazana? "To wyrok nakazowy, już stracił ważność, nie istnieje"

30 lipca 2021 r. 25-letni Dmytro Nikiforenko wracał do domu z imprezy miejskim autobusem linii N. Młody mężczyzna był pod wpływem alkoholu, a jego zachowanie zwróciło uwagę kierowcy. Dmytro miał mówić do siebie i uderzać głową w szybę pojazdu. Na miejsce wezwano pogotowie, ale ratownicy uznali, że 25-latek jest po prostu pijany. Po sanitariuszach na miejscu pojawili się trzej policjanci z wydziału prewencji Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. Twierdzili, że Dmytro był agresywny, jednak przeczą temu nagrania z kamer monitoringu autobusu, którym podróżował Ukrainiec. Był spokojny - wręcz nie dało się nawiązać z nim kontaktu. Funkcjonariusze przewieźli Nikiforenkę do izby wytrzeźwień. Prokuratura potwierdziła, że mężczyzna zmarł tam jeszcze tego samego dnia. Zgodnie z ustaleniami "Gazety Wyborczej" młody Ukrainiec w izbie miał być bity i duszony. Policjanci mieli też użyć wobec niego pałki i gazu.

Śmierć Ukraińca podczas interwencji policji. Pół godziny katorgi w izbie wytrzeźwień ["WYBORCZA" UJAWNIA]" - pełną treść artykułu "Gazety Wyborczej", która jako pierwsza poinformowała o zdarzeniu, przeczytasz pod TYM linkiem.

Prawdopodobny sprawca czerwcowego podpalenia auta w OlsztynieOlsztyn. Podpalił samochód, został przyłapany. Szuka go policja [ZDJĘCIA]

Więcej o: