Gdzie są dzieci z Michałowa? Spięcie rzeczniczki SG z dziennikarką: Co pani da ta informacja?

Rzeczniczka Straży Granicznej powiedziała, że dzieci z Michałowa zostały zawrócone na linię granicy. Dopytywana o konkretne miejsce zapytała dziennikarkę: "co pani da ta informacja". W końcu stwierdziła, że ten odcinek granicy lądowej ma 180 km i dzieci są "na tych 180 km".
Zobacz wideo Kosiniak-Kamysz: Nie jesteśmy państwem, które będzie przyjmować dziesiątki tys. nielegalnych imigrantów

Dziennikarze wciąż próbują dowiedzieć się, co stało się z dziećmi, które przebywały w placówce Straży Granicznej w Michałowie. OKO.press ustaliło, że dwoje z nich trafiło do Niemiec. - Nie mamy takiej informacji, aby jakakolwiek rodzina była na terytorium Niemiec - stwierdziła z kolei na konferencji rzeczniczka Straży Granicznej ppor. Anna Michalska.

W środę funkcjonariuszka SG została ponownie zapytana o migrantów i dzieci z Michałowa. Rzeczniczka Straży Granicznej była dopytywana o to, dlaczego nie chce powiedzieć, gdzie konkretnie trafiły dzieci z Michałowa. - Zostały zawrócone do linii granicy. My prowadzimy działania na tej linii granicy, dlatego ona została objęta też stanem wyjątkowym i nie chodzi o to, żeby pani [do dziennikarki - red.] nie powiedzieć, ale chodzi o stronę białoruską. Taka informacja na pewno trafi do strony białoruskiej i dlatego też został wprowadzony stan wyjątkowy, żeby o pewnych naszych działaniach, które są prowadzone dla Polaków i aby ochronić ich bezpieczeństwo nie informować publicznie - powiedziała i zaproponowała, że "już skończyć to pytanie".

Jedna z dziennikarek zwróciła uwagę, że ppor. Anna Michalska jest obecnie jednym źródłem informacji mediów. - A co pani da, że powiem, gdzie te dzieci zostały przewiezione - zapytała rzeczniczka SG. - Interesuje mnie to jako dziennikarza - odparła dziennikarka. - Do linii granicznej na odcinku Podlaskiej Straży Granicznej. (...) Ten odcinek to jest około 200 km, 180 tak naprawdę to jest granica lądowa, bo pozostała część to bagna, rzeki, itd. Na tych 180 km [zostały przewiezione dzieci - red.] - powiedziała Anna Michalska.

Rzeczniczka SG: Te osoby powiedziały "azyl, azyl", ale w Niemczech

Dziennikarze pytali ją również o nagranie, na którym jeden z cudzoziemców wykrzykuje w stronę kamery słowa w obcym języku. Jego wypowiedź została przetłumaczona na prośbę TVN24. Mężczyzna powiedział dosłownie: "Polska azyl, azyl Polska. Nie ma azylu. Białoruś, Białoruś bije człowieka. Odbiera pieniądze i z powrotem do Polski. My chcemy otrzymać azyl. Chcemy zostać w Polsce. Azyl - Polska. Obywatel - Polska. (...) Te dzieci nie mogą iść pieszo. Te wszystkie dzieci w lesie umrą".

Ppor. Anna Michalska, pytana o to, co stało się z mężczyzną z nagrania, powiedziała, że między innymi ta osoba była pytana: "czy składają państwo wniosek o azyl, o ochronę międzynarodową w Polsce?". - Te osoby powiedziały "azyl, azyl", ale w Niemczech - stwierdziła. Jak dodała, migranci zachowywali się zupełnie inaczej w obecności dziennikarzy. - W pomieszczeniach Straży Granicznej było zupełnie inaczej - podkreśliła.

Alaksandr ŁukaszenkaTłumy migrantów w białoruskich miastach. Ekspert: Operacja jest rozwojowa

Przypomnijmy, w zeszły poniedziałek przed placówką Straży Granicznej w Michałowie na Podlasiu przebywało ponad 20 migrantów, w tym kobiety oraz ośmioro dzieci. Były to osoby z Iraku, oraz tureccy Kurdowie. Migranci nie chcieli być dłużej przepychani między białoruskimi a polskimi służbami granicznymi. Rzeczniczka prasowa Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej Katarzyna Zdanowicz poinformowała w rozmowie z TVN24, że wobec migrantów "zastosowano procedurę zgodnie z rozporządzeniem". - Zostali doprowadzeni do linii granicy i teraz znajdują się na Białorusi - dodała.

***

Aby pomagać ludziom w rejonie przygranicznym, Medycy na granicy zorganizowali zbiórkę na pomagam.pl. Wpłacić na konto nieformalnej organizacji można pod tym linkiem.

Więcej o sytuacji na granicy z Białorusią w naszym "Raporcie znad granicy": 

Raport znad granicy"Raport znad granicy". Policja potwierdziła kolejną śmierć. Apel Grupy Granica

Więcej o: