Klementyna Suchanow komentuje działanie prokuratury. "Próba odwrócenia uwagi od naszych ustaleń"

Klementyna Suchanow ocenia, że skierowanie przeciw niej aktu oskarżenia to "próba odwrócenia uwagi" od publikacji w "Polityce", której jest współautorką. Artykuł dotyczy Ordo Iuris. - Dla mnie dzisiaj ważniejszą sprawą jest to, dlaczego rząd dopuszcza do siebie tak blisko organizację, która jest związana z podmiotami mocno zinfiltrowanymi przez Kreml - mówi Gazeta.pl aktywistka.

- W dzisiejszej "Polityce" pojawił się artykuł, w którym razem z Grzegorzem Rzeczkowskim opisujemy powiązania Ordo Iuris z rosyjskimi oligarchami. Pokazujemy tam dowody na twierdzenie Marty Lempart, że "Ordo Iuris to organizacja fundamentalistów opłacana przez Kreml". W publikacji bazujemy na przeciekach z WikiLeaks. W związku z tym sprawę aktów oskarżenia odbieram jako próbę odwrócenia uwagi od naszych ustaleń - mówi nam Klementyna Suchanow, jedna z liderek Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. - Dla mnie dzisiaj ważniejszą sprawą jest to, dlaczego rząd dopuszcza do siebie tak blisko organizację, która jest związana z podmiotami mocno zinfiltrowanymi przez Kreml. Może dzisiejsze wiadomości to zupełny przypadek, ale nie wiem, czy "na górze" są takie przypadki - dodaje.

Zobacz wideo Senator PiS o pracy dziennikarzy w strefie stanu wyjątkowego

Klementyna Suchanow o akcie oskarżenia: Sprawa, w której zniszczono główny dowód

W środę PAP poinformowała, że pod koniec września w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Śródmieście zakończyły się dwa postępowania, w których Klementyna Suchanow ma status podejrzanej. Pierwszy czyn, o który oskarżona jest aktywistka, dotyczy zdarzenia z 28 stycznia 2021 roku. Aktywistce zarzuca się naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji. Liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet miała ochlapać mundur policjanta czerwoną farbą, przez co "umundurowanie funkcjonariusza stało się niezdatne do użytku".

Klementyna SuchanowProkuratura oskarża Klementynę Suchanow. Chodzi m.in. o wejście na teren TK

Tego samego dnia, jak uważa prokuratura, Suchanow "wdarła się do ogrodzonego terenu należącego do siedziby Trybunału Konstytucyjnego". Odrębne postępowanie dotyczyło namalowania czerwonego pioruna na jednym z kościołów w Warszawie.

- Skierowanie aktu oskarżenia do sądu nie jest dla mnie zaskoczeniem, bo wiadomo, że prokuratura nie ukręci głowy takiej sprawie - mówi aktywistka. 

Klementyna Suchanow odniosła się w rozmowie z Gazeta.pl także do zarzutu dotyczącego naruszenia nietykalności policjanta. - Chodzi o ochlapanie farbą munduru. Mój prawnik prosił o dołączenie do sprawy dowodu w postaci tego munduru. Od policji dostaliśmy pismo, że mundur został zniszczony. To sprawa, w której zniszczono główny dowód. Tak wyglądają te zarzuty - mówi. 

Więcej o: