Straż Graniczna wykorzysta samochód Sławomira Nowaka. To decyzja prokuratury

Na podstawie tzw. ustawy covidowej Prokuratura Okręgowa w Warszawie zadecydowała w poniedziałek, że przekaże Straży Granicznej warte ok. 400 tysięcy złotych auto, zabezpieczone w śledztwie przeciwko podejrzanemu o korupcję Sławomirowi Nowakowi. Funkcjonariusze mają wykorzystać pojazd do zapewnienia bezpieczeństwa na granicy.

Nieodpłatne przekazanie auta Straży Granicznej jest możliwe dzięki znowelizowanym przepisom tzw. ustawy covidowej, która pozwala w stanie zagrożenia epidemicznego przekazać przedmioty zabezpieczone w śledztwach instytucjom, które walczą z pandemią. Takie informacje przekazała portalowi wPolityce.pl prokurator Aleksandra Skrzyniarz z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Zobacz wideo Jak powinna zachować się SG? Kidawa-Błońska: Powinni mieć prawo do podjęcia samodzielnej decyzji

Samochód został ujawniony 20 lipca ub.r. podczas dokonanych przez CBA zatrzymań, w tym m.in. Sławomira Nowaka. Formalnie właścicielem pojazdu jest współpodejrzany w śledztwie przeciwko Nowakowi trójmiejski biznesmen i przyjaciel byłego ministra transportu - Jacek P.

Z jego zeznań wynika, że miał kupić samochód na prośbę Nowaka, za pieniądze pochodzące z łapówek i to Nowak miał go użytkować. Teraz używany będzie przez funkcjonariuszy Straży Granicznej podczas realizowania zadań związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa na granicy.

Sławomir NowakSprawa Sławomira Nowaka. Sąd odmówił przyjęcia zażalenia prokuratury

- Przekazanie samochodu przyczyni się również do zapobieżenia powstawania kolejnych ognisk zachorowań SARS-CoV-2, chociażby poprzez umożliwienie sprawnego transportu osób zarażonych, z którymi wykonywane są czynności procesowe - poinformowała portal wPolityce Prokuratura Krajowa.

Sprawa Nowaka. Były minister usłyszał 17 zarzutów. Pozostanie na wolności

Jak pisaliśmy w Gazeta.pl, w sprawie podejrzenia o zorganizowanie grupy przestępczej, prania brudnych pieniędzy, żądania korzyści majątkowych przez Sławomira Nowaka zarzuty usłyszało już 15 osób. CBA zatrzymało byłego polityka w lipcu 2020 r.

Prokuratura Okręgowa w WarszawieObrończyni Sławomira Nowaka niewpuszczona na przesłuchanie do prokuratury

Sam Nowak usłyszał 17 zarzutów. Według śledczych w czasie, gdy pełnił funkcję szefa Ukrawtodoru w latach 2016-2019, miał m.in. dopuścić się korupcji i przyjmować dobra majątkowe w zamian za wpływanie na przebieg postępowań przetargowych dotyczących remontów i budowy dróg na Ukrainie. Ukrawtodor jest ukraińskim odpowiednikiem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. 

Były minister transportu miał najpierw założyć, a następnie kierować grupą przestępczą. "Grupa składała się z sześciu osób. Kierował nią Sławomir N." - informowała prokuratura. "Zabezpieczono majątek o wartości czterech mln zł. Były to m.in. nieruchomości, dzieła sztuki, luksusowy samochód marki Range Rover" - dodano.

W sierpniu 2021 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie zdecydował, że podejrzany pozostanie na wolności i odzyska milion złotych, które wpłacono w ramach poręczenia majątkowego. Decyzja jest ostateczna, prokuraturze nie przysługuje od niej odwołanie.

Nowak nie przyznał się do zarzucanych mu czynów - mówił to zarówno w chwili zatrzymania, jak i podczas późniejszych przesłuchań. Sławomir Nowak w latach 2011-2013 sprawował funkcję ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej w rządzie Donalda Tuska.

Więcej o: