Prymas Polski o konferencji Błaszczaka i Kamińskiego. "Epatowanie złem. Nie pojmuję sensu"

- Piętnowanie niemoralnych i przestępczych zachowań nie może się odbywać przez epatowanie złem, bo wtedy zamiast je zwalczać, stajemy się jego propagatorami - powiedział abp Wojciech Polak o konferencji ministrów Mariusza Kamińskiego i Mariusza Błaszczaka, podczas której pokazano kontrowersyjne zdjęcia. - Nie pojmuję sensu takiego działania - dodał prymas Polski.
Zobacz wideo Aktywiści mówią o kryzysie humanitarnym na pograniczu

W poniedziałek podczas konferencji ministrów Mariusza Kamińskiego i Mariusza Błaszczaka wyświetlone zostały zdjęcia, które mają pochodzić z telefonów osób próbujących przekroczyć polsko-białoruską granicę. Pojawiły się tam m.in. fotografie mogące świadczyć o skłonnościach pedofilskich czy zoofilskich. Dzień później w mediach pojawiły się doniesienia, że zdjęcie pokazane przez polityków to stopklatka ze starego nagrania.

Gruzin przewoził migrantów. Nie zatrzymał się do kontroli i potrącił policjantaSG: 601 prób nielegalnego przekroczenia granicy w ciągu jednego dnia

"Szczególnie trudno jest patrzeć na krzywdę dzieci"

O pokazane fotografie został zapytany abp Wojciech Polak. - Nie pojmuję sensu takiego działania. Piętnowanie niemoralnych i przestępczych zachowań nie może się odbywać przez epatowanie złem, bo wtedy, zamiast je zwalczać, stajemy się jego propagatorami. Ponadto obawiam się, że takie działanie sprzyja powstawaniu lub utrwalaniu szkodliwych stereotypów. Łatwo o sugestię, że każdy uchodźca to terrorysta lub przestępca seksualny. Na takie krzywdzące uproszczenie nie możemy się zgodzić - stwierdził w rozmowie z Interią.

Prymas Polski mówił również o swoich refleksjach dotyczących sytuacji na polsko-białoruskiej granicy. - Rozumiem troskę o wspólne bezpieczeństwo, które jest odpowiedzialnością władz państwowych. Równocześnie jestem przekonany, że zachowując prawo i obowiązek obrony państwowych granic, jesteśmy w stanie nieść pomoc ludziom, którzy znajdują się w dramatycznej sytuacji. Nawet jeśli ludzie są wykorzystywani do politycznych manipulacji, dla nas są przede wszystkim bliźnimi, którym należy się elementarny szacunek dla ich niezbywalnej godności - powiedział, dodając, że nie możemy się zgodzić na to, aby ludzie umierali na naszych oczach. 

Szczególnie trudno jest patrzeć na krzywdę dzieci. Wszystkim, którzy potrzebują pomocy, trzeba ją niezbędnie okazać. Jako biskup nie mogę o tym nie przypominać

- podkreślił abp Polak.

Raport znad granicy"Raport znad granicy". Policja potwierdziła kolejną śmierć. Apel Grupy Granica

Więcej o: