Pielgrzymowo. Policja zatrzymała podejrzanego o zabójstwo sprzed 15 lat. "Umorzone nie znaczy zapomniane"

W 2006 roku doszło do zabójstwa 86-letniej mieszkanki Pielgrzymowa w województwo warmińsko-mazurskim. Kobieta zginęła w wyniku wielonarządowych obrażeń wewnętrznych. Wówczas podejrzanego nie udało się wykryć. Zatrzymano go dopiero po wielu latach.

Do sprawy zabójstwa po latach wrócili policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej w Olsztynie. 82-letnia kobieta została zabita pod koniec stycznia 2006 roku. Jak informuje policja, mieszkanka Pielgrzymowa "doznała wielonarządowych obrażeń wewnętrznych klatki piersiowej i głowy". 30 stycznia wszczęto śledztwo, ale z powodu niewykrycia sprawcy w czerwcu zostało umorzone. "Jednak umorzone nie znaczy zapomniane" - pisze w komunikacie warmińsko-mazurska policja.

Zobacz wideo Pielgrzymowo. Policja zatrzymała podejrzanego o zabójstwo sprzed 15 lat

Zabójstwo 82-latki w Pielgrzymowie. Po 15 latach ujęto podejrzanego

Policjanci z Olsztyna ponownie przeanalizowali zgromadzony materiał. Zmieniona została kwalifikacja czynu - śledczy uznali, że wyczerpał on znamiona zbrodni zabójstwa. Jako potencjalnego sprawcę wytypowano mężczyznę, który w chwili zdarzenia miał 24 lata. "To mieszkaniec tej samej gminy co 82-latka, który był wtedy podejrzany o dokonanie kilku kradzieży z włamaniem w tej okolicy, również w okresie kiedy do zbrodni doszło. W sprawie tych przestępstw był zatrzymywany i skazany na karę pozbawienia wolności, którą odbył" - podaje policja. 

Michałowo. Grupa kilkunastu uchodźców, w tym 8 dzieci zatrzymanych przez Straż GranicznąSzpital w Sokółce leczy migrantów. "Hipotermia i zapalenie płuc u dzieci"

Śledczy zdecydowali o ponownej analizie materiału dowodowego, który został zebrany przed laty. Następnie pierwotnie zabezpieczony materiał został porównany z pobranym w lipcu 2021 roku od wytypowanego mężczyzny. "Wyniki badań potwierdziły, że na jednym z zabezpieczonych wcześniej elementów, znajdują się ślady pochodzące od 39-latka" - informuje policja. 

"Fakt, że śledczy wrócili do sprawy sprzed lat i zainteresowali się tym mężczyzną, sprawił, że 39-latek postanowił zniknąć z ich pola widzenia. Zmienił nazwisko i przeniósł się na południe Polski" - czytamy w komunikacie. 

Prokurator Rejonowy w Nidzicy po zapoznaniu się ze zgromadzonym materiałem zdecydował o zatrzymaniu 39-latka. Stało się to tego samego dnia na Podkarpaciu. Mężczyźnie grozi od 8 lat więzienia do dożywocia. Podejrzany nie przyznał się do winy. Na wniosek prokuratora został aresztowany na 3 miesiące.

Minister edukacji i nauki Przemysław CzarnekStudenci wracają na uczelnie. Minister Czarnek ma nowe wytyczne

Więcej o: