Czwarta fala koronawirusa. Jakich decyzji od rządu oczekują Polacy? Głównie restrykcji dla jednej grupy

Wprowadzenie ograniczeń dla osób niezaszepionych - tego od rządu domagają się Polacy. Takie wnioski płyną z sondażu United Surveys dla "Dziennika Gazety Prawnej" i RMF FM. Ponad 40 proc. respondentów spodziewa się, że może wrócić obowiązek noszenia maseczek na ulicy, a uczniowie wrócą do nauki zdalnej.

W środę 29 września Ministerstwo Zdrowia przekazało informację o 1234 nowych zakażeniach koronawirusem oraz śmierci 22 osób. Minister zdrowia przekazał, że podczas czwartej fali epidemii przełożenie infekcji na hospitalizacje jest mniejsze niż podczas poprzednich fal. Na ten moment możliwe jest wprowadzenie tzw. żółtych stref na terenie woj. lubelskiego, w powiatach: łęczyński, lubelski i janowski. 

Zobacz wideo Czy Narodowy Program Szczepień jest sukcesem?

Polacy w sondażu przeprowadzonym przez United Surveys dla "Dziennika Gazety Prawnej" i RMF FM odpowiedzieli, jakich decyzji rządu ws. polityki epidemicznej oczekują w najbliższych tygodniach. 37,1 proc. badanych wskazało na zaostrzenie rygorów epidemicznych dla niezaszczepionych. Za wprowadzeniem obostrzeń dla wszystkich opowiedziało się 8,1 procent. 28,3 proc. respondentów oczekuje utrzymania obostrzeń na obecnym poziomie. Poluzowania ich chciałoby 16,8 procent.

W sytuacji, w której liczba zakażeń COVID-19 gwałtownie wzrośnie, badani spodziewają się, że najbardziej prawdopodobnym wymogiem będzie zakładanie maseczek na świeżym powietrzu. Takie rozwiązanie przewiduje 45,7 proc. Za to 43,1 proc. pytanych spodziewa się przejścia szkół na naukę zdalną.

Prof. Robert FlisiakProf. Flisiak o czwartej fali: Krzywe nie rosną tak gwałtownie

"Wprowadzenie limitu osób w kościołach wskazało 35,7 proc. badanych, zamknięcie galerii handlowych - 20,2 proc., zamknięcie restauracji i barów 16,8 proc. Z pełnym lockdownem liczy się 10,2 proc. ankietowanych" - podaje RMF.

Sondaż przeprowadzony został 24 września, metodą telefoniczną. Wzięło w nim udział 1000 osób.

Czwarta fala koronawirusa w Polsce

Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska mówił na początku tygodnia na antenie Radia ZET, że każdego dnia zwiększa się liczba osób zakażonych koronawirusem, które wymagają hospitalizacji. Jak dodał, chorzy, którzy trafili na oddziały intensywnej terapii, to prawie w 100 procentach osoby niezaszczepione. Najgorzej sytuacja wygląda w województwach: podlaskim, podkarpackim oraz lubelskim. W tych regionach zajętych jest już ponad 40 proc. łóżek.

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że 1000 nowych zakażeń dziennie to sytuacja, "w której nie musimy podejmować żadnych drastycznych decyzji". Według prognoz epidemiologów do końca października możemy się spodziewać około 5 tys. zakażeń dziennie.

Więcej o: