Turek. Policja poszukuje mężczyzny ws. oszustwa "na legendę". 74-latka straciła 53 tys. zł

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Turku poszukują mężczyzny, który jest podejrzewany o dokonanie oszustwa "na legendę". Jego wizerunek zarejestrowały kamery monitoringu. Wszystkie osoby, które posiadają informacje mogące pomóc w ustaleniu tożsamości poszukiwanego, są proszone o kontakt z funkcjonariuszami.

Mundurowi z Turka w województwie wielkopolskim poszukują mężczyzny, który rzekomo miał dokonać oszustwa  metodą "na legendę". W wyniku oszustwa 74-letnia mieszkanka miasta straciła 53 tysiące złotych. 

Zobacz wideo Oszukał 73-latkę metodą "na legendę". Policja udostępniła wizerunek poszukiwanego

Policja z Turka poszukuje podejrzewanego o oszustwo mężczyznę 

Do oszustwa miało dojść 9 sierpnia 2021 roku w TurkuPolicjanci podczas prowadzonych czynności ustalili wizerunek podejrzewanego o oszustwo mężczyzny. Mundurowi proszą o kontakt wszystkie osoby, które mają informacje mogące pomóc w ustaleniu tożsamości osoby widocznej na zdjęciach i nagraniu. Z Funkcjonariuszami można kontaktować się pod numerami: 47-77-37-270 lub 519-064-906.

Zdjęcie ilustracyjne48-latek namawiał dzieci na seks. Jego córka też była przez niego krzywdzona

Oszustwa "na legendę". Zasady bezpieczeństwa

Oszustwa "na legendę" to ogólne sformułowanie używane w sytuacjach, gdy oszust wymyśla mniej lub bardziej wiarygodną historię, która wprowadza odbiorcę w błąd i skłania ją do zareagowania w określony sposób. Najbardziej znaną metodą z tej grupy jest oszustwo "na wnuczka" czy "na organizację". 

Przestępstwa "na wnuczka" najczęściej charakteryzują się tym, że sprawcy dzwonią na telefon domowy, przedstawiając się jako wnuk, wnuczka, siostrzeniec lub siostrzenica (głos w telefonie jest zniekształcony i starsi ludzie często myślą, iż faktycznie dzwonią osoby z rodziny). Tłumaczą "dziadkowi" lub "babci", np., że są sprawcami kolizji lub wypadku. W związku z tym proszą o pożyczenie pieniędzy w celu wypłacenia odszkodowania, by uniknąć odpowiedzialności za spowodowanie zdarzenia. Oszuści informują, że nie mogą osobiście przyjechać po pieniądze, podając jakiś błahy powód i mówią, że po pieniądze wyślą swojego dobrego znajomego lub kolegę. Po jakimś czasie ów znajomy "wnuczka" zjawia się w mieszkaniu ofiary po pieniądze - tłumaczą policjanci z Turka.

jesień (zdjęcie ilustracyjne)Pogoda na październik. Piękna złota jesień czy gwałtowne ochłodzenie?

Drugą popularną metodą, która wykorzystują oszuści, jest ta "na organizację". Przestępcy, podając się za pracowników opieki społecznej, urzędu skarbowego, PCK, ZUS-u, gazowni, wodociągów czy administracji, wyłudzają pieniądze, twierdząc, iż zostało nam przyznane świadczenie pieniężne lub materialne, zwrot podatku, większa emerytura bądź renta, w związku z czym muszą coś wypełnić. Wtedy na ogół są zapraszani do mieszkań i zaczynają obserwować domowników. Potem wyłudzają fikcyjne opłaty np. na znaczki skarbowe. Czasami jednak działanie to ma na celu wskazanie miejsca, gdzie przechowujemy pieniądze. Później złodziej prosi o podanie np. szklanki wody. Nieświadoma niczego osoba idzie do kuchni, a gdy wraca, nie ma już ani oszusta, ani pieniędzy.

Mnich, Tatry - zdjęcie ilustracyjneTatry. Spacerował po linie zawieszonej między szczytami nad Morskim Okiem

Więcej o: