Opole. 48-latek namawiał dzieci na seks. Jego córka przyznała, że była przez niego krzywdzona

48-letni Marek B. spod Opola, który przez internet, w wulgarny sposób namawiał dzieci do stosunków seksualnych, został złapany przez Łowców Pedofili. Po zatrzymaniu mężczyzny jego córka przyznała, że w przeszłości również była krzywdzona przez ojca.

48-latek został złapany przez Łowców Pedofili podczas zorganizowanej przez nich na początku września akcji. Łowcy, którzy podszyli się za dwie nastolatki, zawitali u drzwi mężczyzny i pokazali mu wydruk jego rozmów z nieletnimi.

Zobacz wideo „Co łaska" za tuszowanie pedofilii? O. Gużyński: To rzecz bardzo niestosowna

48-latek pisał wulgarne wiadomości do nastolatek. Został złapany przez Łowców Pedofili

Jak poinformował portal nto.pl, 48-letni Marek B. spod Opola, na początku września wpadł w ręce grupy "ECPU Polska. Łowcy Pedofili". Mężczyzna zaczepił na portalu internetowym dwie nastolatki - w wieku 10 i 11 lat. Mężczyzna nie wiedział jednak, że podszywają się pod nie Łowcy Pedofili, którzy wyszukują pedofilów i przekazują ich w ręce policji.

48-latek przyznał, że rozmawiał z dziewczynkami od ponad miesiąca, ale nigdy się z nimi nie spotkał. Informował również, że nie zaczepiał na komunikatorze innych dzieci. Gdy Łowcy Pedofili pokazali mu wydruk z komunikatora internetowego, był jednak wyraźnie zaskoczony. "Ja bym chciał, żebyś ty mojego do buzi wzięła, a ja bym językiem cię lizał. Proszę, choć chwilę" - pisał Marek B. do użytkowniczki podającej się za 10-letnią dziewczynkę.

Duchowni - zdjęcie ilustracyjnePetycja do papieża ws. polskich księży. Piszą o kryciu księży pedofili

"Tak naprawdę będę miał z tobą rodzinę. Będziemy mieć dwie córeczki, kocham cię" - pisał do 10-latki. Jednocześnie stwierdził, że jego słowa to nic złego i zapewniał w rozmowie z rzekomą dziewczynką, że zamierza z tym poczekać, aż będzie pełnoletnia.

48-latek usłyszał zarzuty. "Tato, wiesz co, wstydzę się ciebie"

Łowcy Pedofili zawiadomili policję o wulgarnych rozmowach 48-latka z dziećmi. Okazało się, że jest ojcem trzech córek i rozwiódł się z żoną. Choć mężczyzna zaprzeczał, że molestował własne dzieci, jedna z jego córek przyznała, że gdy była młodsza, ojciec masturbował się przy niej i zmuszał ją, by na to patrzyła. 

Marek B. nie przyznaje się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Obecnie przebywa na wolności, ma dozór policji i zakaz opuszczania kraju - podaje ont.pl i informuje, że w przypadku, gdy działania Marka B. skończyły się fiaskiem, sąd może złagodzić wymiar kary, a nawet uniewinnić mężczyznę.

Zdjęcie ilustracyjneSąd uchylił wyrok księdza oskarżonego o pedofilię

*****

Potrzebujesz pomocy?

Przemoc seksualna to każdy niechciany kontakt seksualny. Z danych UNICEF wynika, że na całym świecie tego rodzaju przemocy doświadczyło około 15 milionów nastolatek między 15. a 19. rokiem życia, ale tylko 1 procent nastolatek zwraca się z prośbą o pomoc do profesjonalisty. Badania wskazują, że u 80 proc. ofiar gwałtu rozwija się zespół stresu pourazowego (PTSD).

Pamiętaj, jeżeli Ty lub bliska Ci osoba padła ofiarą przemocy seksualnej pomoc możesz uzyskać, dzwoniąc na Ogólnopolski Telefon dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" - 801 120 002 lub pod numer 112. Więcej informacji >>> 

Więcej o: