Adam Niedzielski: Przygotowaliśmy projekt dopuszczający kształcenie lekarzy w szkołach zawodowych

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że przygotowany został projekt, który pozwoli na kształcenie lekarzy w wyższych szkołach zawodowych, ale nie podał jego szczegółów. Szef resortu podkreślał, że w Polsce brakuje specjalistów w zawodach medycznych, dlatego priorytetem dla resortu zdrowia są teraz działania, które tę sytuację zmienią.

Minister zdrowia Adam Niedzielski wziął we wtorek udział w konferencji rektorów publicznych szkół zawodowych, które odbyło się w Sanoku (woj. podkarpackie). Jak informował szef resortu zdrowia, jednym z poruszanych tematów była kwestia kształcenia kadr, a w szczególności kształcenie kadr medycznych, co z punktu widzenia ministra zdrowia było sprawą najważniejszą. 

Zobacz wideo Koniec publicznej opieki zdrowotnej? „Idziemy w tym kierunku"

Minister Niedzielski o kształceniu w szkołach zawodowych: Pokładamy w was ogromną nadzieję

Jak mówił we wtorek minister zdrowia, "razem z szefem MEiN Przemysławem Czarnkiem zdecydowałem o tym, by kształcenie w szkołach zawodowych [wyższych szkołach zawodowych - red.] nabierało coraz większego statusu, coraz wyższego poziomu". 

- Będziemy chcieli przygotować, już w zasadzie przygotowaliśmy, projekt, który będzie dopuszczał kształcenie lekarzy w szkołach zawodowych, bo to jest bardzo potrzebne w Polsce - przekazał minister cytowany przez Interię za PAP. 

W szpitalach w Łódzkiem już 91 osób z COVID-19. Co dziewiąty pacjent pod respiratoremLekarze osaczani przez antyszczepionkowców rezygnują z pracy

- Jako minister zdrowia, ale myślę, że mogę to powiedzieć również w imieniu pana ministra edukacji i nauki, pokładamy w was ogromną nadzieję, nadzieję na pomoc w zbudowaniu takiego zasobu kadr, który będzie umiał odpowiedzieć na zwiększające się potrzeby leczenia Polaków - zwrócił się do rektorów wyższych szkół zawodowych Niedzielski. Szef resortu zdrowia nie przedstawił szczegółów wspomnianego projektu. 

Do tej pory lekarze byli kształceni wyłącznie na uniwersytetach i w akademiach medycznych - należy tam ukończyć co najmniej sześć lat nauki, później konieczne jest ukończenie kilkuletniej specjalizacji. W wyższych szkołach zawodowych naukę można zakończyć już po trzech latach z tytułem licencjata (możliwe jest oczywiście też dalsze kształcenie). Zdaniem medyków możliwość kształcenia lekarzy w szkołach zawodowych doprowadzi do obniżenia jakości kształcenia, a w konsekwencji też obniżenia jakości opieki medycznej. 

Minister Niedzielski: Praca w polskim systemie opieki zdrowotnej staje się coraz bardziej atrakcyjna

- Okres pandemii pokazał, jak bardzo tych kadr [medycznych - red.] nam brakuje, jak bardzo ten deficyt specjalistów - również lekarzy, ale i pielęgniarek, ratowników - doskwiera w sytuacji normalnej, ale szczególnie w sytuacji kryzysowej - mówił minister zdrowia w Sanoku. 

- Inicjatywy związane ze zwiększeniem kształcenia, naborów, powstawaniem nowej infrastruktury, otwieraniem nowych kierunków - to są inicjatywy, które z punktu widzenia ministra zdrowia są w tej chwili priorytetowe - kontynuował Niedzielski. - Bardzo dużo mówimy o inwestycjach w infrastrukturę, o zwiększaniu nakładów […] ale najważniejszym w całym procesie poprawy sektora medycznego jest zadbanie o kadry - mówił. 

Jak podkreślał szef resortu zdrowia, nakłady na ochronę zdrowia się zwiększają, a obecną perspektywą jest osiągnięcie 7 proc. PKB do 2027 roku. Aby jednak poprawić sytuację medyczną w całym sektorze, należy skupić się właśnie na kadrach. 

Szczepienie (Zdjęcie ilustracyjne)Trzecia dawka dla osób po 50-tce. Skierowania wystawiane automatycznie

- Oczywiście te zwiększone nakłady przełożą się na lepsze wynagrodzenia, powodują to, że praca w polskim systemie opieki zdrowotnej staje się coraz bardziej atrakcyjna - przekonywał. - Widzimy też, że ostatnie ruchy wynagrodzeniowe, budowanie pewnego wizerunku zawodów, powodują, że nabory na studia związane z pielęgniarstwem czy ratownictwem cieszą się dużym powodzeniem - mówił minister zdrowia. 

Niedzielski zwracał uwagę na to, że w ciągu ostatnich pięciu lat liczba pielęgniarek zwiększyła się o niemal 5 proc. - Niestety to nie jest sytuacja, którą możemy nazwać komfortową, bo mamy coraz bardziej podwyższająca się średnią wieku - mówił. Jak dodał, średnia ta dobiega już do 60.roku życia. Podkreślał też, że budowanie zasobu kadrowego nie polega jedynie na znalezieniu młodych ludzi, którzy chcą się kształcić. Stwierdził, że to również działania, które zatrzymałyby osoby zaawansowane wiekowo, by nadal wykonywały swój zawód, dopóki mają na to siłę oraz energię. Zaznaczał, że ważnym elementem kształcenia nowej kadry jest pokazanie przyszłym medykom, by za ich pracą szły nie tylko kompetencje zawodowe, ale też budowa relacji z pacjentami. 

Więcej o: