Warmińsko-mazurskie. Tajemnicza śmierć strażaka OSP. Po obławie zatrzymano dwóch podejrzanych

"Z ogromnym smutkiem chcielibyśmy poinformować, że w dniu dzisiejszym, śmiercią tragiczną zginął były, wieloletni druh naszej jednostki" - informowała w sobotę Ochotnicza Straż Pożarna w Suszu. Zmarłego mężczyznę znalazł jego brat - zastał go w domu w pozycji siedzącej, z urazem głowy.

W sobotni wieczór w Suszu, w województwie warmińsko-mazurskim, policja otrzymała zgłoszenie o śmierci jednego z mieszkańców. Zmarłego 55-latka znalazł w domu jego brat - zastał go w pozycji siedzącej, z raną na głowie. Na miejscu zjawili się ratownicy medyczni, którzy potwierdzili zgon, a po nich sprawę przejęli technicy kryminalistyki, którzy pracowali pod nadzorem prokuratora. Okoliczności zdarzenia wskazują na to, że mężczyzna mógł paść ofiarą morderstwa. Śledztwo w tej sprawie trwa.

Zobacz wideo Dramatyczną akcję ratunkową 9-tygodniowego szczeniaka przeprowadzili ofiarni policjanci i strażacy

- W tej sprawie zostały zatrzymane dwie osoby - powiedział Polsat News prok. Sławomir Karmowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Elblągu. Dodał, że któraś z zatrzymanych osób może zostać wytypowana jako sprawca, na razie jednak wciąż trwają czynności. Ponadto śledczy ustalają jakim narzędziem zraniono mężczyznę, jak powiedziała Polsat News st. asp. Joanna Kwiatkowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Iławie. Zmarły mężczyzna to strażak OSP.

Zaginięcie Gabby PetitoSprawa Gabby Petito. FBI informuje o odnalezieniu ciała. Policja poszukuje jej partnera

Śmierć w Suszu. Kim był zmarły strażak?

Strażak, który w sobotę poniósł tragiczną śmierć, od lat 80.  aż do 2007 roku pełnił funkcję kierowcy "bardzo często będąc na pierwszej linii działań ratowniczych". Jak napisano na facebookowej stronie Ochotniczej Straży Pożarnej w Suszu, w kolejnych latach udział mężczyzny w życiu jednostki został mocno ograniczony, wciąż jednak w sytuacjach, w których jego pomoc była potrzebna i brakowało kierowców, ponownie wsiadał za kółko i ratował sytuację.

W 2006 roku otrzymał Brązowy Medal Za Zasługi Dla Pożarnictwa, czyli odznaczenie nadawane przez Prezydium Zarządu Głównego lub Prezydium Zarządu Wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP. Przyznaje się je za wyróżniającą się działalność na rzecz ochrony przeciwpożarowej. W tym wypadku, mężczyzna otrzymał odznaczenie za ratowanie topiącego się mężczyzny na jeziorze suskim. "Zapamiętamy go jako świetnego kierowcę i kolegę z niepowtarzalnym poczuciem humoru" - czytamy dalej w facebookowym wpisie.

Strzał w białym miasteczku w Warszawie. Mężczyzna nie żyjePo tragedii medycy zmieniają formułę protestu

"Będzie nam brakowało Twojego pokazywania ręką, że możemy, jadąc na sygnale do działań, spokojnie wjeżdżać na skrzyżowanie przy Twoim domu. Rodzinie chcielibyśmy złożyć najszczersze wyrazy współczucia. Spoczywaj w pokoju" - piszą na zakończenie posta strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Suszu.

Więcej o: