Zwłoki trzech osób na granicy z Białorusią. Premier: Jestem w kontakcie ze służbami

"Należy zbadać ewentualny związek powyższych dramatycznych zdarzeń z dotychczasowymi białoruskimi prowokacyjnymi działaniami mającymi miejsce na naszej wschodniej granicy" - napisał na Facebooku premier Mateusz Morawiecki. To reakcja szefa rządu na tragiczne wydarzenia na granicy polsko-białoruskiej, gdzie w niedzielę znaleziono zwłoki trzech osób.

O tragicznych wydarzeniach na granicy premier napisał na Facebooku. Szef rządu zapowiedział, że w poniedziałek rano weźmie udział w odprawie z przedstawicielami służb. Premier poinformował też, że rozmawiał z komendantem Głównym Straży Granicznej generałem Tomaszem Pragą oraz ministrem spraw wewnętrznych i administracji Mariuszem Kamińskim.

Na miejscu pracują służby i prokuratura, która wyjaśnia okoliczności tragicznego wydarzenia. Należy zbadać ewentualny związek powyższych dramatycznych zdarzeń z dotychczasowymi białoruskimi prowokacyjnymi działaniami mającymi miejsce na naszej wschodniej granicy

- napisał premier Mateusz Morawiecki. 

Akcja ratunkowa na bagnach

Także w niedzielę funkcjonariusze Straży Granicznej wraz ze strażakami, Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym i policją przez kilka godzin prowadzili akcję na bagnach w rozlewisku rzeki Supraśl przy granicy polsko-białoruskiej, w okolicach Michałowa. To około 10 kilometrów od polsko-białoruskiej granicy. Uratowali ośmiu imigrantów, którzy tam utknęli. To pięciu mężczyzn i trzy kobiety. Siedem osób trafiło do szpitali, jedna pozostaje pod opieką Straży Granicznej. Osoby te to najprawdopodobniej obywatele Syrii oraz jeden obywatel Konga.

W innej części Podlasia, w okolicach miejscowości Frącki zmarł imigrant, który nielegalnie przekroczył granicę. Przyczyną śmierci mogło być wychłodzenie organizmu. Podróżujących z nim dwóch innych mężczyzn, najprawdopodobniej z Iraku, trafiło do szpitali w Suwałkach i Augustowie.

Białoruscy pogranicznicy: ślady przeciągania zwłok

Białoruska Straż Graniczna poinformowała z kolei o znalezieniu w pobliżu polskiej granicy zwłok 39-letniej migrantki. Na ciało kobiety natrafiono w pobliżu białoruskiej wsi Lesnoje w obwodzie grodzieńskim. Białoruscy pogranicznicy mówią o "śladach przeciągania zwłok". Białoruski Komitet Śledczy poinformował, że znaleziona kobieta była bez obuwia i nie wyklucza się jej śmierci z powodu wychłodzenia organizmu. Towarzyszyli jej mężczyzna, starsza kobieta i troje dzieci.

Więcej o: