Wypadek na terenie Białego Miasteczka. Dźwięk wystrzału przerwał konferencję. Nie żyje mężczyzna

Podczas konferencji protestujących w Białym Miasteczku medyków doszło do wypadku, którego okoliczności na razie nie są jasne. Niezwiązany z protestem mężczyzna doznał obrażeń twarzy i zmarł w szpitalu. Znaleziono przy nim list.
Zobacz wideo Wypadek na terenie Białego Miasteczka. Dźwięk wystrzału przerwał konferencję

Jak informuje m.in. warszawska "Gazeta Wyborcza" w sobotę rano doszło do wypadku na terenie białego miasteczka. Podczas konferencji prasowej padł strzał. Ze wstępnych ustaleń wynika, że starszy mężczyzna dokonał samookaleczenia. Z obrażeniami twarzy trafił do szpitala, gdzie zmarł. 

- Dźwięk wystrzału przerwał konferencję, udzieliliśmy natychmiastowej pomocy. Mężczyzna trafił do szpitala. Dziękujemy obecnym medykom za natychmiastową reakcję. Policja, która zareagowała natychmiast, pracuje na miejscu zdarzenia. Postanowiliśmy zrezygnować z dzisiejszego programu. Pozostaną na terenie miasteczka tylko medycy, w ciszy - mówił organizator białego miasteczka Piotr Pisula, cytowany przez Polsat News

Na razie okoliczności zdarzenia nie są jasne - policja nie potwierdza doniesień o użyciu broni. Funkcjonariusze podają, że doszło do "wybuchu" lub "eksplozji", prawdopodobnie petardy. 

- Mamy informację, że mężczyzna był osobą postronną, nie brał udziału w zgromadzeniu - powiedział Podkom. Rafał Retmaniak z Komendy Stołecznej Policji. Motywy działania mężczyzny nie są znane. Radio RMF FM nieoficjalnie ustaliło, że ofiara to emerytowany wojskowy, a funkcjonariusze mieli znaleźć przy nim list. "Napisał w nim m.in., że to protest przeciwko strajkowi medyków, który jego zdaniem jest polityczny" - czytamy.

Białe Miasteczko 2.0. Niedzielski rozmawiał o proteście bez protestujących

11 września pracownicy ochrony zdrowia otworzyli Białe Miasteczko 2.0 przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Medycy domagają się rozmów z ministrem zdrowia i premierem. Adam Niedzielski zaprosił ich spotkanie, ale bez udziału Mateusza Morawieckiego, po czym stwierdził, że niepojawienie się oznacza "pewną bojaźliwość, jeżeli chodzi o prowadzenie merytorycznej rozmowy". 

Niedzielski, w ramach Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia, spotkał się m.in. z przedstawicielką NSZZ "Solidarność". Protestujący medycy podkreślają jednak, że Maria Ochman ich nie reprezentuje. "Pani Maria Ochman w żaden sposób nie została upoważniona przez protest medyków do jakichkolwiek negocjacji w imieniu protestujących. Po co ta cyniczna i populistyczna ściema, panie ministrze? Kogo pan oszukuje? Pacjentów?" - piszą medycy.

Każdego dnia protestu na terenie miasteczka odbywają się konferencje prasowe, a pozostałą część dnia wypełniają warsztaty i panele edukacyjne o problemach dotyczących jednej z dziedzin ochrony zdrowia. Codziennie można też przyjść do miasteczka, zmierzyć sobie ciśnienie czy zbadać poziom glikemii, a następnie porozmawiać z pielęgniarką lub lekarzem o wynikach tych badań profilaktycznych. 

Więcej o: