Kurator i policjant z zarzutem gwałtu na podopiecznej. Sąd wyjaśnia, dlaczego nie trafił do aresztu

Policjantowi - pełniącemu również funkcję kuratora społecznego - postawiono zarzut gwałtu. Ofiarą mężczyzny miała paść jego podopieczna. Tymczasem sąd odrzucił wniosek prokuratury o tymczasowy areszt funkcjonariusza, ponieważ jego zdaniem nie doszło do gwałtu, ale do tzw. seksualnego wykorzystania stosunku zależności.

W sprawie tej wpłynęły dwa zawiadomienia. Złożyła je pokrzywdzona oraz Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej.

Zobacz wideo Policjanci zatrzymali 29-letniego Krystiana W. Mężczyzna przyznał się do zabójstwa swojej żony Karoliny

Częstochowa. Policjant usłyszał zarzut gwałtu. Nie przyznał się do winy

Prokuratura Rejonowa Częstochowa Północ wszczęła śledztwo w sprawie policjanta, który pracował również jako kurator społeczny. Mężczyzna miał dopuścić się przestępstwa seksualnego wobec swojej podopiecznej. 

- Kobieta została przesłuchana w obecności psychologa - powiedział "Dziennikowi Zachodniemu" prokurator Tomasz Ozimek, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie. I dodał, ze prokuratura postanowiła postawić policjantowi zarzut gwałtu. - Mężczyzna został przesłuchany i nie przyznał się do winy. Złożył obszerne wyjaśnienia, których nie możemy ujawnić ze względu na charakter sprawy - wyjaśnił prokurator Ozimek.

Mimo złożenia przez prokuraturę wniosku w sprawie zastosowania wobec mężczyzny aresztu tymczasowego, sąd go oddalił. Sąd zakazał podejrzanemu kontaktów z kobietą oraz zbliżania się do niej na odległość mniejszą niż 50 metrów. Policjant musiał także wnieść poręczenie majątkowe w wysokości 10 tys. złotych oraz jest pod dozorem policji

Grzyby - zdjęcie ilustracyjnePodkarpacie. Rumuńscy grzybiarze wywożą grzyby z Polski

Sąd wyjaśnia, dlaczego nie zastosował aresztu tymczasowego 

Sąd Rejonowy w Częstochowie nie zastosował wobec policjanta aresztu. Jak wyjaśnił sędzia Dominik Bogacz, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Częstochowie, "zdaniem sądu istnieje duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa, ale w ocenie sądu zarzut powinien dotyczyć artykułu 199 kodeksu karnego, a więc nadużycia stosunku zależności lub wykorzystanie krytycznego położenia w celu oprowadzenia innej osoby do obcowania płciowego, lub do poddania się innej czynności seksualnej".

- To przestępstwo zagrożone jest karą trzech lat pozbawienia wolności, dlatego w tej sprawie nie ma obawy o surowy wyrok - dodał sędzia Dominik Bogacz.

Według informacji zdobytych przez "Dziennik Zachodni", prokuratura złożyła zażalenie w związku z odrzuceniem przez sąd wniosku o areszt. - Podtrzymujemy kwalifikację czynu, poza tym zachodzi obawa matactwa. Dlatego złożymy zażalenie - podkreślił prokurator Tomasz Ozimek. 

Flagi Polski i Unii Europejskiej - zdjęcie ilustracyjneSondaż. Ile procent Polaków jest za wyjściem Polski z Unii Europejskiej?

*****

Macie pytania czy wątpliwości dotyczące inflacji? Przesyłajcie je do nas na adres: news_gazetapl@agora.pl. W czwartek 16 września prof. Marian Noga, gość nowego programu Q&A Gazeta.pl, odpowie na Wasze i nasze pytania.

Więcej o: