Nauczycielka zdjęła ze ściany krzyż. Sąd Najwyższy oddalił skargę Zbigniewa Ziobry

Sąd Najwyższy oddalił skargę nadzwyczajną Prokuratora Generalnego, która dotyczyła wyroku w sprawie dyskryminacji nauczycielki z Krapkowic. Kobieta zdjęła ze ściany w pokoju nauczycielskim krzyż, po czym rozpoczął się spór między pedagog a dyrekcją placówki.

We wtorek 14 września na stronie Sądu Najwyższego pojawił się komunikat w sprawie skargi nadzwyczajnej Prokuratora Generalnego. Zgodnie z jego treścią, sąd odrzucił skargę Zbigniewa Ziobry ponieważ uznał ją za niedopuszczalną. Powodem decyzji było to, że dotyczyła ona rzekomych uchybień, które zostały już zweryfikowane w kasacji.

Zobacz wideo Kidawa-Błońska o wyprowadzeniu religii ze szkół i Funduszu Kościelnym

Sąd Nadzwyczajny odrzucił kasację Ziobry. Dotyczyła ona sprawy nauczycielki, która zdjęła krzyż ze ściany

Sąd Najwyższy stwierdził też, że zarzuty sformułowane przez Prokuratora Generalnego pokrywały się z zarzutami, które w skardze kasacyjnej wniósł Prokurator Regionalny we Wrocławiu, a która to skarga została już oddalona. "Zgodnie zaś z art. 90 § 2 ustawy o Sądzie Najwyższym, skargi nadzwyczajnej nie można oprzeć na zarzutach, które były przedmiotem rozpoznawania skargi kasacyjnej lub kasacji przyjętej do rozpoznania przez Sąd Najwyższy" - napisano dalej.

"Niedopuszczalne jest formułowanie zarzutów skargi nadzwyczajnej w sposób zmierzający do wymuszenia kolejnej kontroli orzeczenia, którego prawidłowość w zakresie podnoszonych w skardze uchybień była już wcześniej weryfikowana przez Sąd Najwyższy w postępowaniu kasacyjnym" - czytamy w komunikacie sądu.

Sprawa nauczycielki z Krapkowic ciągnie się od 2014 roku

W 2014 roku nauczycielka z jednej ze szkół w Krapkowicach w województwie opolskim zdjęła krzyż, który wisiał na ścianie w pokoju nauczycielskim. Jej działanie skutkowało jednak mobbingiem ze strony przełożonych. Kobieta w końcu zdecydowała się wytoczyć pozew przeciwko zespołowi szkół w Krapkowicach.

Grażyna J. tłumaczyła, że czuje się dyskryminowana ze względu na swoje poglądy. Z powodu zdjęcia krzyża i swojej bezwyznaniowości, w szkole odbyła się specjalna rada pedagogiczna i referendum, w którym 90 proc. pedagogów opowiedziało się za ponownym powieszeniem krzyża.

Ksiądz (zdjęcie ilustracyjne)Ksiądz Rafał C. oskarżony przez prokuraturę. Miał rozsyłać "wulgarne informacje"

We wrześniu 2016 roku Sąd Okręgowy w Opolu orzekł, że nauczycielka była dyskryminowana i przyznał jej pięć tysięcy złotych odszkodowania. Dodatkowo nakazał opublikowanie przeprosin przez dyrekcję w lokalnych mediach. W grudniu 2017 roku Sąd Apelacyjny we Wrocławiu utrzymał ten wyrok.

"Ta pani zeznała na procesie, że zdjęła krzyż, by przeprowadzić eksperyment socjologiczny, czyli był to rodzaj prowokacji"

W czerwcu 2017 roku Prokuratura Regionalna we Wrocławiu poinformowała o skierowaniu do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną do wyroku SA. "W ocenie prokuratora przełożona nie dyskryminowała nauczycielki. Jeśli spotkały ją przykrości czy wyrazy oburzenia, to ze strony kolegów z pracy. Ta pani zeznała na procesie, że zdjęła krzyż, by przeprowadzić eksperyment socjologiczny, czyli był to rodzaj prowokacji" - pisała w uzasadnieniu prokuratura.

2 Posiedzenie Sejmu VIII KadencjiKukiz może poprzeć projekt opozycji. "Jeśli będzie mi się podobał"

W listopadzie 2018 roku kasacja została oddalona przez Sąd Najwyższy, który uznał, że pracodawca stworzył wobec nauczycielki atmosferę wrogości oraz naraził ją na ataki i ostracyzm ze strony pracowników i uczniów szkoły. Zauważono też, że dyrekcja nie podjęła jakiejkolwiek próby uspokojenia atmosfery.

W lutym 2020 roku do Sądu Najwyższego trafiła skarga nadzwyczajna Zbigniewa Ziobry. We wniosku napisano, że sąd "niewystarczająco wyjaśnił", na czym polegała dyskryminacja powódki ze względu na jej światopogląd. SN oddalił jednak i tę skargę.

Więcej o: