"Te pieniądze nam się po prostu należą". Trwa "czerwony marsz" pracowników sądów i prokuratur

Protest pracowników sądów i prokuratur - nazwany "czerwonym marszem" - ruszył po 10 rano z Ronda Dmowskiego w Warszawie. Demonstranci domagają się m.in. podwyżki wynagrodzeń oraz zwiększenia liczby etatów pracowników wymiaru sprawiedliwości, aby zapewnić mu sprawne funkcjonowanie.

Pracownicy sądów i prokuratur ruszyli z Ronda Dmowskiego w Warszawie po godzinie 10. Przed rozpoczęciem marszu organizatorzy zwołali konferencję prasową przed Pałacem Kultury i Nauki.

"Dość pracy za grosze, żądamy godnych płac"

Większość protestujący jest ubrana na czerwono - to oficjalny kolor protestów. Niosą ze sobą transparenty z różnymi, głównie socjalnymi, hasłami m.in. "Dość pracy za grosze, żądamy godnych płac" czy "Te pieniądze nam się po prostu należą". 

Organizatorami manifestacji są m.in. Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury, Krajowy Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Ad Rem", Ogólnopolski Związek Zawodowy Kuratorów Sądowych. 

Podwyżka płac i zwiększenie ilości etatów

Protestujący mają przejść pod Kancelarię Prezesa Rady Ministrów w al. Ujazdowskich. Tam chcą  przekazać petycję do szefa rządu. Protest potrwa do godz. 15.

Z jakimi postulatami maszerują uczestnicy? Jest ich kilka.

  1. Wskaźnikowa podwyżka wynagrodzeń w wysokości 12 proc. w 2022 r. dla każdego pracownika;
  2. Ustawowe powiązanie wynagrodzeń pracowników sądów i prokuratury ze średnią płacą w gospodarce; 
  3. Zwiększenie liczby etatów urzędników zapewniające sprawne funkcjonowanie sądownictwa i prokuratury. 
Zobacz wideo Protest pracowników sądownictwa i prokuratury w Warszawie przy rondzie de Gaulle'a
Więcej o: