Agent ABW potrącił dwie uczestniczki Strajku Kobiet i odjechał. Grozi mu grzywna

44-letni funkcjonariusz ABW, który niespełna rok temu potrącił dwie demonstrantki Strajku Kobiet, usłyszał dwa zarzuty. - Pracownikowi ABW grozi grzywna w wysokości maksymalnie 5000 złotych - poinformował reporter stacji RMF FM.

Wiemy, kim jest agent ABW, który wjechał w Strajk Kobiet. To członek elitarnego oddziału do zwalczania ekstremizmów - pełny tekst o potrąceniu uczestniczek Strajku Kobiet przeczytasz w "Gazecie Wyborczej" pod TYM linkiem. 

Do zdarzenia doszło 26 października 2020 roku na skrzyżowaniu ulic Puławskiej i Goworka w Warszawie podczas demonstracji Strajku Kobiet po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zaostrzenia prawa aborcyjnego. Dwie uczestniczki manifestacji, które blokowały drogę, zostały potrącone przez kierowcę samochodu osobowego. Mężczyzna natychmiast odjechał z miejsca incydentu.

 

Jedna z poszkodowanych kobiet z drobnymi obrażeniami ciała trafiła do jednego ze stołecznych szpitali, zaś drugiej, która oddaliła się od miejsca potrącenia, nic się nie stało. Wypadek został zarejestrowany przez innych strajkujących, a nagranie trafiło do sieci. "Gazeta Wyborcza" ustaliła, że sprawcą potrącenia jest 44-letni funkcjonariusz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Zobacz wideo Szklany sufit Polek w polityce. „W rządzie jest więcej Jarosławów niż kobiet"

Potrącenie podczas Strajku Kobiet. Funkcjonariusz ABW zapłaci maksymalnie 5 tys. zł

Po blisko roku od zdarzenia kierowcy postawiono dwa zarzuty - niezachowania należytej ostrożności w kierowaniu pojazdem oraz nieudzielenia pomocy ofiarom wypadku. "Teraz okazuje się, że pracownikowi ABW grozi grzywna w wysokości maksymalnie 5000 złotych" - poinformował reporter RMF FM Krzysztof Zasada. Radiostacja podaje też, że wniosek o ukaranie kierowcy zostanie przekazany do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa. Tam zapadnie decyzja, jaki wymiar kary zostanie zastosowany wobec oskarżonego.

Początkowo agent ABW miał odpowiadać za przestępstwo, ale gdy sprawę przejęła prokuratura wyższego szczebla, umorzyła ją i orzekła, że sprawca popełnił tylko wykroczenie drogowe.

"Wiemy, kim jest agent ABW, który wjechał w Strajk Kobiet. To członek elitarnego oddziału do zwalczania ekstremizmów" - pełny tekst o potrąceniu uczestniczek Strajku Kobiet przeczytasz w "Gazecie Wyborczej" pod TYM linkiem.

Zabójstwo 11-letniego Sebastiana - miejsce ukrycia zwłokKolejny zarzut dla optyka podejrzanego o zabicie 11-letniego Sebastiana

Więcej o: