"Rodzice za Czarnkiem", "Czarnek out". Wojna na billboardy w polskich miastach

Uśmiechnięta twarz ministra edukacji i dwa hashtagi: #CzarnekTeam oraz #WolnaSzkoła. Takie billboardy wspierające działania Przemysława Czarnka można zobaczyć w Lublinie. - To nie jest oficjalna kampania ministerstwa - zapewnia Radosław Brzózka, szef jego gabinetu politycznego, cytowany przez portal tvn24.pl. Tymczasem w kilku polskich miastach pojawiły się też billboardy skierowane przeciwko ministrowi.

Może być jednak interpretowana jako odpowiedź na kampanię, która zaczęła się miesiąc temu, kiedy działania podjęli przeciwnicy reform Przemysława Czarnka. Akcję plakatową przeciw konserwatywnemu ministrowi edukacji rozpoczęła wtedy m.in. Akcja Demokracja. Aktywiści zawiesili billboardy z hasłem #CzarnekOUT i #WolnaSZKOŁA, między innymi w Szczecinie, Rzeszowie, Warszawie i właśnie w rodzinnym mieście ministra - Lublinie. W mieście powieszono ich aż dziewięć - podaje TVN 24.

- To jest przede wszystkim akcja wymierzona w dzieci. Jestem politykiem i jestem przyzwyczajony do takiego traktowania. Natomiast to, że używa się dzieci do ataków politycznych, hejtu, jeszcze w środku wakacji, to jest skandal, którego do tej pory w Polsce nie było. Warto się temu przeciwstawiać - komentował przedsięwzięcie w rozmowie z portalem wPolityce Czarnek.

Ministerstwo edukacji wyjaśnia 

W poniedziałek (6 września) w sieci pojawiały się pierwsze przydrożne billboardy, na których widać uśmiechniętego Przemysława Czarnka. Plakaty opatrzone były hasłem "Rodzice z Czarnkiem. Nic w szkole bez wiedzy rodziców". Widniały na nich też dwa hashtagi: #CzarnekTeam oraz #WolnaSzkoła wraz z gwiazdką i wytłumaczeniem, że chodzi o "szkołę wolną od ideologizacji". To ewidentne nawiązanie do sierpniowej akcji przeciwników działań ministra. 

#CzarnekTeam to hasztag często używany przez współpracowników i politycznych przyjaciół ministra edukacji. Swoje wpisy opatrywał nim m.in. Radosław Brzózka - szef gabinetu politycznego ministra Czarnka. Z politykiem postanowiła skontaktować się redakcja portalu tvn24.pl, która chciała dowiedzieć się, kto stoi za akcją. - Nie jest to oficjalna kampania ministerstwa - zapewnił Brzózka.  

Zobacz wideo Czarnek reaguje na krytyczne wnioski opocycji. "Sejm to nie miejsce na pajacowanie"
Więcej o: