Morawiecki: Nie spodziewamy się spadku napięcia na granicy. Słyszano wybuchy na nieodległych poligonach

- Nie spodziewamy się spadku napięcia na granicy. Za kilka dni rozpoczną się największe od 40 lat ćwiczenia wojskowe Zapad-2021. Mogą się wiązać z licznymi prowokacjami. Już dziś słyszano na granicy białorusko-polskiej wybuchy na nieodległych poligonach - mówił w czasie konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki.

Tekst Aktualizowany

-  Nie ma dnia, żeby służby białoruskie nie dostarczały migrantów na granicę z Polską. Obozowisko w okolicach Usnarza to przykrywka dla zorganizowanej akcji służb białoruskich - mówił w czasie konferencji prasowej szef rządu.

Mateusz Morawicki zaznaczył, że służby białoruskie zaopatrują migrantów w specjalne środki, także żywność, pomagają w ich próbach przedarcia się na terytorium Polski.

- W świetle kamer, nad granicą, niestety, przedstawiciele opozycji odgrywali scenariusz według planów rozpisanych w Mińsku i Moskwie. Aby to udaremnić, wprowadziliśmy stan wyjątkowy - oświadczył premier.

"Już dziś słyszano na granicy białorusko-polskiej wybuchy na nieodległych poligonach"

- Nie spodziewamy się spadku napięcia na granicy. Za kilka dni rozpoczną się największe od 40 lat ćwiczenia wojskowe Zapad-2021. Mogą się wiązać z licznymi prowokacjami. Już dziś słyszano na granicy białorusko-polskiej wybuchy na nieodległych poligonach - powiedział.

Premier zapewnił, że stan wyjątkowy nie stwarza przeszkód dla mieszkańców z wyjątkiem przedsiębiorców. Obiecał im rekompensaty. Mateusz Morawiecki podkreślił, że tak "napiętej sytuacji na granicy" nie mieliśmy od 30 lat. Kryzys ten od początku jest prowokacją Łukaszenki i próbą wywołania chaosu - przekonywał szef rządu.

- Chcę zaapelować do wszystkich sił politycznych, żeby występować solidarnie i odpowiedzialnie. Nie musimy się zgadzać we wszystkim, ale droga opozycjo, na Boga miłego, wszyscy powinniśmy chronić polskiej granicy - mówił premier.  - Nie powinniśmy wspierać prowokacji. Haniebne słowa pana Frasyniuka, wsparte przez pana Wałęsę, wsparte przez licznych polityków PO, powinny zostać odwołane. Powinniście przeprosić - kontynuował.

Na koniec premier zaapelował, by wszyscy politycy w czasie poniedziałkowego głosowania w Sejmie zdecydowali się poprzeć rozporządzenie o stanie wyjątkowym.

Następnie głos zabrał szef MSWiA Mariusz Kamiński, który poinformował, że w sobotę był na granicy polsko-białoruskiej. Na ekranie wyświetliły się zdjęcia z działań służb na granicy.

- Zdjęcia, które ilustrują konferencję, zostały zrobione w Usnarzu Górnym. Grupa przebywająca w namiotach na granicy, jest pod kontrolą białoruskich służb, które zaopatrują ją w żywność - powiedział Kamiński. 

Szef MSWiA: Trwa napór na naszą granicę

- Cały czas trwa napór na naszą granicę, ostatniej doby usiłowano nielegalnie ją przekroczyć przez 152 osoby. Od wprowadzenia stanu wyjątkowego mieliśmy do czynienia z 457 próbami nielegalnego przekroczenia granicy - podał szef MSWiA.

Jak przekazał Mariusz Kamiński, większość Afgańczyków są to osoby, które mieszkają na terenie Rosji. - Zostały im złożone propozycje, żeby dotrzeć do zachodniej granicy. Dostali kwoty około 5,5 tys. dolarów od osoby. Większość jest zaskoczona, że nie dociera do Niemiec, tylko do Polski - dodał.

Szef Straży Granicznej przekazał,  że na Białorusi znajduje się ok. 10 tys. migrantów ściągniętych przez reżim Aleksandra Łukaszenki.

Stan wyjątkowy. W poniedziałek głosowanie w Sejmie 

Sejm zbierze się w poniedziałek o godz. 16.30. Jak informował w ubiegłym tygodniu wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki z Prawa i Sprawiedliwości, przewidziano wystąpienie przedstawiciela prezydenta, wystąpienia klubowe, pytania i odpowiedzi przedstawicieli rządu. Następnie ma się odbyć głosowanie. Klub Lewicy zapowiedział złożenie wniosku o uchylenie prezydenckiego rozporządzenia - przekazała Informacyjna Agencja Radiowa. 

Obszar objęty stanem wyjątkowymStan wyjątkowy. W poniedziałek Sejm zajmie się rozporządzeniem prezydenta

Decyzja o wprowadzeniu stanu wyjątkowego była argumentowana rosnącą liczbą imigrantów na granicy oraz bezpieczeństwem mieszkańców regionów przygranicznych w związku z wojskowymi manewrami Zapad 2021. Wcześniej rząd Łotwy ogłosił stan wyjątkowy w rejonach granicznych z Białorusią. Stan nadzwyczajny obowiązuje też na Litwie.

Zgodnie z ustawą zasadniczą w razie zagrożenia konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli lub porządku publicznego, prezydent na wniosek Rady Ministrów może wprowadzić, na czas oznaczony, nie dłuższy niż 90 dni, stan wyjątkowy na części albo na całym terytorium państwa. Jeśli prezydent uzna, że okoliczności wprowadzenia stanu wyjątkowego są zasadne i złoży podpis, to restrykcje zaczną obowiązywać natychmiast.

Stan wyjątkowyStan wyjątkowy. Co mówią miejscowi? "Jeden wielki burdel"

Rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego Prezydent Rzeczypospolitej przedstawia Sejmowi w ciągu 48 godzin od podpisania rozporządzenia. Sejm niezwłocznie rozpatruje rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej. Sejm może je uchylić bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Więcej o: