Stan wyjątkowy na granicy polsko-białoruskiej. Znamy treść uzasadnienia. Ani słowa o manewrach

Prezydent Andrzej Duda wprowadził w czwartek stan wyjątkowy w pasie przygranicznym z Białorusią, przychylając się do wniosku rządu, który o to wystąpił. W uzasadnieniu wniosku brak informacji o manewrach wojskowych prowadzonych przy granicy przez Rosję i Białoruś. Jako główne zagrożenie uznaje się "nadzwyczajną skalę presji migracyjnej na granicy" oraz obecność przy granicy osób, których prawa "zakłócają" działania funkcjonariuszy.

W czwartek 2 września prezydent Andrzej Duda wprowadził stan wyjątkowy przy granicy polsko-białoruskiej w pasie o szerokości trzech kilometrów. Ma obowiązywać przez co najmniej 30 dni i obejmuje 115 miejscowości w województwie podlaskim oraz 68 miejscowości w województwie lubelskim. Rozporządzenie zostało błyskawicznie opublikowane w Dzienniku Ustaw, więc zaczęło obowiązywać. 

Zobacz wideo Prof. Dudek: PiS miał zadyszkę sondażową. Postanowił podgrzać atmosferę

Stan wyjątkowy. Dlaczego go wprowadzono? 

Podczas czwartkowej konferencji prasowej szef MSWiA Mariusz Kamiński tłumaczył, dlaczego Rada Ministrów skierowała wniosek o wprowadzenie stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym z Białorusią. Jako powód działań wskazał m.in. kryzys migracyjny. - Reżim Łukaszenki w odwecie chce wrócić do sytuacji z 2015 roku. Problem nie dotyczy 30 osób przebywających w pobliżu Usnarza Górnego. To jedynie czubek góry lodowej, który chciałby nam zafundować Łukaszenka - mówił. 

Drugim powodem wprowadzenia wyjątkowych środków bezpieczeństwa miały być manewry 
"Zapad 2021". W opinii Kamińskiego "musimy być przygotowani na każdy scenariusz rozwoju wydarzeń, na każdą prowokację graniczną". 

Maciej WąsikWąsik o stanie wyjątkowym: Mamy 100 nowych posterunków na drogach wjazdowych

Stan wyjątkowy. Uzasadnienie wniosku o jego wprowadzenie

W uzasadnieniu wniosku Rady Ministrów o wprowadzenie stanu wyjątkowego przy granicy z Białorusią napisano, że "zintensyfikowane w ciągu ostatnich tygodni próby nielegalnego przekroczenia odcinka granicy chronionego przez Podlaski Oddział Straży Granicznej oraz Nadbużański Oddział Straży Granicznej" to podstawowy problem, z którym zmagają się obecnie polskie służby na granicy z Białorusią. Poinformowano też, że mimo stałego monitorowania pasa przygranicznego, miało miejsce ponad 3000 prób nielegalnego przekroczenia granicy. 

"Wyjątkowy charakter oraz nadzwyczajna skala presji migracyjnej na granicy polsko-białoruskiej mają swoje źródło w zamierzonych i zaplanowanych działaniach służb białoruskich, ukierunkowanych na destabilizację sytuacji na granicy z Polską oraz innymi państwami członkowskimi Unii Europejskiej, tj. Litwą i Łotwą" - oceniono w uzasadnieniu cytowanym przez tvn24.pl

Działania te przedstawiciele rządu nazywają  "wojną hybrydową" prowadzoną przez białoruski reżim w odwecie za sankcje, które Unia Europejska nałożyła na ten kraj po uprowadzeniu przez Białoruś samolotu Ryanair i aresztowaniu Romana Protasiewicza

Płot na granicy polsko-białoruskiejStan wyjątkowy. Wojewoda: To nie jest sytuacja porównywalna do lockdownu

"Białoruskie władze ułatwiają takim osobom [uchodźcom z Afganistanu - red.] przybycie na terytorium Białorusi, a następnie podejmują skoordynowane działania zmierzające do ich masowego przerzucania na obszar przylegający do granicy z państwami członkowskimi Unii Europejskiej. Obecnie, po zrealizowaniu przez Litwę i Łotwę zamierzeń utrudniających nielegalne przekraczanie granic tych państw przez osoby przybywające z terytorium Białorusi, imigranci przerzucani są głównie na odcinek granicy z Polską" - czytamy. Władze przypomniały także, że na wprowadzenie stanu wyjątkowego zdecydowała się już wcześniej Łotwa. 

Rada Ministrów przekonywała, że przedstawione uwarunkowania stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli, dlatego konieczne jest zapewnienie pełnej skuteczności działań podejmowanych przez Straż Graniczną czy Wojsko Polskie w celu ochrony polsko-białoruskiej granicy. 

Stan wyjątkowy. W uzasadnieniu brak informacji o manewrach "Zapad 2021"

Przypomnijmy, minister Mariusz Kamiński jako jeden z dwóch powodów wprowadzenia stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym wskazywał manewry wojskowe "Zapad 2021". Tymczasem w uzasadnieniu wniosku Rady Ministrów nie pojawiły się żadne informacje na temat wspomnianych ćwiczeń.

Jak zauważył dziennikarz RMF FM Tomasz Skory, w uzasadnieniu jest natomiast mowa o osobach, których prawa przeszkadzają w działaniach funkcjonariuszy. Przy uzasadnieniu kompletnego zakazu dostępu do strefy granicznej dla osób spoza obszaru objętego stanem wyjątkowym stwierdzono, że "przenikanie nadmiernej ilości informacji, związanych z podejmowanymi działaniami, może obniżyć skuteczność działania polskich służb".

Dodatkowo, jak czytamy na stronie radia, z przedstawionego Sejmowi uzasadnienia wynika, że służbom przy granicy przeszkadzają również osoby, które działają z pobudek humanitarnych. Korzystają ze swoich praw i wolności konstytucyjnych jak prawo przemieszczania się i zgromadzeń - i z tego właśnie powodu nieskrępowane działanie funkcjonariuszy wymaga ich usunięcia.

Podpisanym przez prezydenta wnioskiem o ogłoszenie stanu wyjątkowego przy granicy z Białorusią, Sejm zajmie się w poniedziałek.

Więcej o: