Warszawa. Były jezuita okradł dom zakonny. Razem ze wspólnikiem oszukał 91-latkę, z którą wziął ślub

Policja zatrzymała byłego jezuitę i jego wspólnika, którzy ukradli z domu zakonnego drogocenne przedmioty warte blisko 100 tys. zł. Mężczyźni odpowiedzą również za oszustwa wobec 91-letniej kobiety. Jeden z nich zawarł z nią związek małżeński, a drugi przejął kontrolę nad jej majątkiem. Grozi im do 8 lat więzienia.

Pod koniec sierpnia funkcjonariusze policji przyjęli zawiadomienie o kradzieży drogocennych dzieł sztuki od duchownego z Kolegium Księży Jezuitów. Skradziono krzyż na kamiennym postumencie oraz trzy obrazy z końca XVIII wieku. Wartość wszystkich przedmiotów została określona na niemal 100 tys. zł. 

Zobacz wideo 18-latek prawie potrącił rowerzystki, miał prawo jazdy od dwóch miesięcy. Dziewczynki zatrzymały się w ostatniej chwili

Warszawa. Policja zatrzymała byłego jezuitę i jego wspólnika

"Policjanci w niespełna kilkanaście godzin ustalili, że za sprawą może stać 57-latek, który od czasu do czasu zamieszkiwał w domu zakonnym w związku z wykonywaniem tam posługi. Rozstając się z ośrodkiem, postanowił zabrać rzeczy, które nie należały do niego" - przekazał podkom. Robert Koniuszy z Komendy Rejonowej Policji na Mokotowie w Warszawie.  

Płot na granicy polsko-białoruskiejStan wyjątkowy. Wojewoda: To nie jest sytuacja porównywalna do lockdownu

Do pomocy w wyniesieniu i przewiezieniu skradzionych przedmiotów zatrudnił swojego 42-letniego przyjaciela. Zabytki powędrowały do mokotowskiego mieszkania, w którym rezydowali obaj mężczyźni. W trakcie jego przeszukania policja odnalazła skradzione przedmioty.  

Policjanci natrafili również na dowód osobisty 91-letniej kobiety oraz akt notarialny, z którego wynikało, że jej majątek został przepisany na podejrzanego o kradzież 42-latka. Policjanci podejrzewali, że mężczyźni mogli dopuścić się oszustwa i próby wyłudzenia majątku od starszej kobiety. 

Warszawa. Mężczyźni zmanipulowali 91-letnią kobietę. Jeden z nich wziął z nią ślub

"Kobieta kilka miesięcy wcześniej trafiła do szpitala. Po hospitalizacji seniorce przydzielono opiekę socjalną, ponieważ nie była w stanie sama o siebie zadbać. Pracownica socjalna w określonych godzinach doglądała starszej pani. W mieszkaniu regularnie zaczął pojawiać się 42-latek przejawiający troskę i wkupujący się stopniowo w łaski seniorki" - przekazała policja. 

Mężczyzna, który pełnił również funkcję przewodniczącego wspólnoty mieszkaniowej, nakłonił kobietę do notarialnego upoważnienia go do załatwienia wszystkich spraw urzędowych i majątkowych, a także do zarządzania jej pieniędzmi.  

Dzięki upoważnieniu mężczyzna przejmował od listonosza emeryturę kobiety. Oficjalnie miał ją wykorzystywać na zakupy i opłaty, ale - jak podkreśla policja - lodówka kobiety świeciła pustką. Mężczyzna nie posiadał źródła własnego dochodu. Nie był nigdzie zatrudniony.  A 91-latce przedstawił swojego 57-letniego kolegę.

Policja ustaliła również, że były jezuita zawarł z 91-latką związek małżeński. "Ta kwestia jest obecnie wyjaśniana przez prokuratora i śledczych" - przekazała KRP na Mokotowie w Warszawie.   

Fundacja Ocalenie poza Usnarzem GórnymFundacja Ocalenie opuściła Usnarz Górny. Działacze opublikowali ostatni raport

Warszawa. Podejrzanym o kradzież i oszustwa grozi do 8 lat więzienia 

Obu mężczyznom postawiono zarzuty kradzieży oraz oszustwa polegającego na doprowadzeniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem o łącznej kwocie 9100 zł. Mężczyźni mieli wykorzystać niezdolność kobiety do należytego pojmowania swoich działań, uzyskując od niej notarialne pełnomocnictwo do pobierania należności w postaci świadczenia emerytalnego.  

Prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanych, argumentując, że mężczyźni mogą mataczyć w sprawie lub zacierać ślady. Sąd nie przychylił się do wniosku śledczych. Zastosował wobec podejrzanych środki zapobiegawcze w postaci policyjnego dozoru. Obu mężczyznom grozi kara do 8 lat więzienia.  

Więcej o: