Lębork. Ruszył proces byłego sołtysa oskarżonego o zabicie i odcięcie głowy żubrowi Pyrkowi

W Lęborku rozpoczął się proces 22-letniego byłego sołtysa Warcimina, który został oskarżony o kłusownictwo, handel bronią i zabicie żubra Pyrka. Na ławie oskarżonych znalazł się także Przemysław P., który pomógł odciąć głowę zwierzęcia.

Proces rozpoczął się w czwartek 2 września przed Sądem Rejonowym w Lęborku. Na ławie oskarżonych zasiadł były sołtys Warcimina Remigiusz C. oraz siedem innych osób. Na sprawie stawił się tylko wymieniony 22-latek oraz jego 30-letni kolega Przmysław P.

Zobacz wideo Gdańska straż miejska pomogła kaczej rodzinie przedostać się z Dworu Artusa do Motławy

Lębork. Proces 22-letniego byłego sołtysa. Mężczyzna zabił i odciął głowę żubrowi Pyrkowi

Głównym oskarżonym jest 22-letni Remigiusz C., który miał zabić pozostającego pod ochroną gatunkową żubra, co stanowi przestępstwo z art. 181 par. 2 i 3 kk. i jest zagrożone karą do dwóch lat pozbawienia wolności. Były sołtys Warcimina ma też postawione zarzuty kłusownictwa, nielegalnego posiadania broni i handlu bronią.

Podczas przesłuchań mężczyzna tłumaczył, że miał pomylić żubra z dzikiem. Na pierwszej rozprawie Remigiusz C. przyznał się do zarzutów, ale odmówił składania wyjaśnień.

Z kolei 30-letni Przemysław P. pomógł sprawcy odciąć głowę żubra i załadować ją do samochodu oraz wskazać osobę, która chciała kupić ją jako trofeum. Za to działanie usłyszał zarzut utrudniania postępowania karnego oraz kłusownictwa i nielegalnego posiadania broni i amunicji.

Stado jeleni wpadło do jezioraJelenie, które zginęły pod lodem, mogli spłoszyć zbieracze poroża

Mężczyźni zostali zatrzymani dzięki nagraniom świadka. Z bagażnika lała się krew

Jak pisaliśmy wcześniej, mężczyźni zostali zatrzymani przez policjantów dzięki nagraniom świadka, który zarejestrował auto podejrzanych. Z bagażnika samochodu, którym jechali, lała się krew. Funkcjonariusze podczas przeszukania odkryli nielegalną broń, co było podstawą ich zatrzymania.

żubr (zdjęcie ilustracyjne)Zastrzelili żubra i odcięli mu głowę. Policja zatrzymała dwóch mężczyzn

Oskarżeni zabili żubra "Pyrka", który przywędrował na Pomorze wiosną 2019 roku. Był atrakcją okolicy, a czasem pojawiał się nawet na plaży. Imię dostał z powodu tego, że lubił podjadać ziemniaki. Był to jedyny żubr widziany w ostatnich latach w województwie pomorskim.

17 listopada 2019 roku to właśnie Remigiusz C. i Przemysław P. powiadomili policję o tym, że w lesie w okolicy miejscowości Dąbrówno znaleźli żubra z odciętą głową i ranami postrzałowymi. W lutym 2020 roku mężczyźni ci zostali zatrzymani, a dwa dni później usłyszeli pierwsze zarzuty.

Więcej o: