Protest ratowników medycznych. Są kolejne wypowiedzenia. Wiceminister: dyrektorzy mają pieniądze

Kolejni ratownicy medyczni dołączają do protestu przeciw niskim wynagrodzeniom i warunkom pracy. Na warszawskie ulice nie wyjechała połowa załóg, a ratownicy kontraktowi z Bydgoszczy i Włocławka złożyli wypowiedzenia. Wiceminister zdrowia Waldemar Kraska tłumaczy, że pieniędzy na podwyżki nie brakuje, ale nie chcą się nimi podzielić regionalne stacje ratownictwa medycznego. - To nie jest tak, że pracodawcy tych pieniędzy nie mają - powiedział.

Protest ratowników medycznych rozpoczął się pod koniec czerwca. Ratownicy sprzeciwiają się m.in. znacznemu zmniejszeniu ich pensji w wyniku ostatniej nowelizacji przepisów. Zmiana pozbawiła ich prawa do otrzymywania tzw. dodatków covidowych, co w praktyce oznacza pensje niższe nawet o kilkaset złotych. 

Zobacz wideo Polscy ratownicy z PCPM z certyfikatem WHO

Protest ratowników medycznych. Wypowiedzenia pracowników z Bydgoszczy i Włocławka

Do protestów dołączają ratownicy medyczni z kolejnych miast. W środę (01.09) część warszawskich załóg karetek zgłosiła niedyspozycję do pracy, a pracownicy wzięli zwolnienia lekarskie. Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego Meditrans nie przekazała, ile ambulansów nie wyjechało. Nieoficjalnie mówi się o połowie z 80 wszystkich załóg w stolicy. 

Centrum Zdrowia DzieckaNie żyje 5-latek, który zatruł się grzybami. Rokowania u starszego "niepomyślne"

Na bardziej drastyczny krok zdecydowali się ratownicy z Bydgoszczy i Włocławka. Jak podaje RMF FM, w pierwszym z miast wypowiedzenia złożyły 84 osoby (60 proc. załogi), a w drugim 72 (80 proc. załogi). To wszyscy pracownicy tych stacji, którzy są zatrudnieni na kontraktach.  

Okres wypowiedzenia upływa 1 października - do tego czasu będą trwały rozmowy na temat nowych warunków pracy i płacy. Jeśli ratownicy z Bydgoszczy odejdą, to okres oczekiwania na karetki pogotowia może się wydłużyć z 8 minut w mieście i 15 minut poza miastem do nawet jednej godziny. 

Na początku sierpnia wypowiedzenia złożyli wszyscy kontraktowi ratownicy z Białegostoku. Po nich zrobili to też ratownicy z Wrocławia, Zamościa, Człuchowa, Sulechowa, a także Gorzowa Wielkopolskiego. Ratownicy zwracają uwagę na rażąco niskie stawki godzinowe oraz brak chęci dialogu ze strony dyrekcji. Podkreślają również, że nie przysługują im płatne urlopy, nie dotyczą limity czasu pracy, a nadgodziny, dyżury nocne i świąteczne są opłacane tak samo, jak podstawowy czas pracy 

Wiceminister zdrowia o podwyżkach: To nie jest tak, że pracodawcy tych pieniędzy nie mają

Dzisiaj (02.09) rozpoczęło się spotkanie ratowników medycznych i pracodawców z wiceministrem Waldemarem Kraską, odpowiedzialnym za kwestie ratownictwa medycznego w resorcie zdrowia. Podczas popołudniowej konferencji prasowej Kraska mówił, że spotkania z ratownikami będą odbywać się raz na dwa tygodnie - następne odbędzie się 14 września. Powiedział również, że Ministerstwu Zdrowia wielokrotnie zarzuca się brak przekazania odpowiednich środków na podwyżki dla ratowników medycznych. 

- Przypomnę, że warszawska stacja pogotowia ratunkowego wykazała w swoim sprawozdaniu za zeszły rok zysk w wysokości 6 mln zł. Drugi kwartał tego roku, zysk w pogotowia we Wrocławiu to 2,5 mln zł, Białystok za pierwszy kwartał - prawie 2,5 mln zł, Pogotowie w Łodzi - 1,7 mln zł. Poznań za drugi kwartał to zysk prawie 14 mln zł - wyliczał Kraska. 

Wiceminister dodał, że na 320 podmiotów, które świadczą usługi ratownictwa medycznego, w ubiegłym roku tylko dwa wykazały stratę. Według niego "to są pieniądze, które powinny także trafić do pracowników". - To nie jest tak, że pracodawcy tych pieniędzy nie mają. […] Te środki są, tylko trzeba znaleźć linię wspólnego porozumienia - zaznaczył. Dodał, że - według jego wiedzy - wielu dyrektorów zamknęło się w swoich gabinetach i nie chce rozmawiać o podwyżkach, wskazując na brak środków. - Pokazałem, że jest inna sytuacja - powiedział Kraska.

Kasownik biletów (zdjęcie ilustracyjne)Komunikacja miejska za darmo? Owszem. Jest takie miasto w Polsce

Więcej o: