Tajemnicze anteny niedaleko granicy z Białorusią. Używa ich Straż Graniczna? "Może"

Około 2 km od Usnarza Górnego i kilkaset metrów od granicy polsko-białoruskiej montowane są urządzenia z antenami skierowanymi na wschód - informuje PAP. - Na całym odcinku granicy zewnętrznej korzystamy z różnych urządzeń technicznych, systemów obserwacji technicznej - przekazała rzeczniczka Straży Granicznej.
Zobacz wideo Stan wyjątkowy na Podlasiu i Lubelszczyźnie. Mariusz Kamiński zapowiada zmiany w pasie przygranicznym

Jak podaje Polska Agencja Prasowa, we wtorek kilkuosobowa ekipa w strojach cywilnych ustawiała anteny w zagajniku. Obok stały samochody z warszawskimi numerami rejestracyjnymi. Jeden z mężczyzn zapytany o to, czemu służyć mają urządzenia, nie odpowiedział wprost. Dopytywany, czy są one przeznaczone dla Straży Granicznej, stwierdził, że "może".

- Na całym odcinku granicy zewnętrznej korzystamy z różnych urządzeń technicznych, systemów obserwacji technicznej, zapewne tam [w okolicach Usnarza Górnego - red.] również korzystamy z nich - przekazała w czasie rozmowy z PAP rzeczniczka Straży Granicznej ppor. Anna Michalska. Jak dodała, pytana, czy to nowe urządzenie, odparła, że "jest przesuwana część urządzeń przenośnych".

Andrzej DudaDuda o stanie wyjątkowym: Decyzji proszę się spodziewać w najbliższym czasie

Migranci na granicy z Białorusią

Od 23 dni na granicy polsko-białoruskiej koczuje grupa 32 uchodźców z Afganistanu, wśród nich jest 52-letnia kobieta, która jest bardzo chora. Afgańczycy podkreślają, że czują się coraz gorzej. Polski rząd podkreśla, że sytuację tę wywołał Alaksandr Łukaszenka. - Widzicie państwo działania hybrydowe ze strony białoruskiej. Nie ma wątpliwości, że tam są z premedytacją wpychani uchodźcy pochodzący z różnych krajów - mówił Andrzej Duda.

We wtorek Rada Ministrów postanowiła wystąpić do prezydenta o wprowadzenie stanu wyjątkowego na 30 dni w przygranicznym pasie części województw lubelskiego i podlaskiego. Obejmie on 115 miejscowości w województwie podlaskim i 68 miejscowości w województwie lubelskim. Jeśli Andrzej Duda uzna, że wprowadzenie stanu wyjątkowego jest zasadne, uchwała natychmiast wejdzie w życie.

Mariusz Kamiński, minister spraw wewnętrznych i administracji, powiedział, że wprowadzenie stanu wyjątkowego nie wpłynie na życie mieszkańców przygranicznych miejscowości. Restrykcje dotyczą zakazu organizowania zgromadzeń, imprez masowych oraz przemieszczania się osób z zewnątrz. Wyjątek stanowią służby i urzędnicy państwowi. - Straż Graniczna, wojsko i policja muszą mieć instrumenty efektywnego działania - zaznaczył szef MSWiA.

Stan wyjątkowy, o ile zostanie wprowadzony, będzie obowiązywał w pasie o głębokości 3 kilometrów od granicy polsko-białoruskiej. Na tym terenie można spodziewać się też bardzo ostrych rygorów dotyczących posiadania broni czy amunicji.

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka, Kijów 2014 r."Łukaszenka nadal sprowadza migrantów". UE odpowie na wykorzystanie migracji

Więcej o: