Lekarze przeszczepią wątrobę 6-latkowi z Afganistanu. Nieodwracalne uszkodzenia mózgu u drugiego chłopca

We wtorek lekarze z Centrum Zdrowia Dziecka przeszczepią wątrobę 6-letniemu chłopcu z Afganistanu, który wraz z dwójką innych dzieci zatruł się przed kilkoma dniami muchomorem sromotnikowym. Do przeszczepu nie został zakwalifikowany 5-latek. Lekarze potwierdzili, że u chłopca doszło do poważnych, nieodwracalnych zmian w mózgu.

Trójka młodych Afgańczyków w wieku 5,6 i 17 lat trafiła do Centrum Zdrowia Dziecka w czwartek i piątek. Tydzień temu zatruli się muchomorami sromotnikowymi. Dzieci przebywały od 23 sierpnia w podwarszawskim ośrodku dla uchodźców w Dębaku. Do szpitali trafiło też kilka dorosłych osób.

Jak przekazał we wtorek dziennikarzom prof. dr hab. n. med. Jarosław Kierkuś z Kliniki Gastroenterologii, Hepatologii, Zaburzeń Odżywiania i Pediatrii Centrum Zdrowia Dziecka, 5 i 6-latek od momentu przyjęcia byli w "bardzo ciężkim stanie". Stan chłopców ocenił jako "krytyczny". Obaj przebywają na oddziale intensywnej terapii.

- 5-latek został zdyskwalifikowany z leczenia przeszczepieniem wątroby ze względu na uszkodzenie centralnego układu nerwowego. Starszy chłopiec w wieku 6 lat został zakwalifikowany do przeszczepienia wątroby, zabieg odbywa się w dniu dzisiejszym - mówił we wtorek przed południem prof. Jarosław Kierkuś.

Jak dodał, hospitalizowana 17-latka jest "w stanie stabilnym", a "rokowanie co do przeżycia jest dość dobre".

Ośrodek dla uchodźców oczekujących na nadanie statusu uchodźcyDzieci z Afganistanu zatruły się grzybami. Są w stanie krytycznym. W ośrodku były głodne

Prof. dr hab. n. med. Piotr Kaliciński z Kliniki Chirurgii Dziecięcej i Transplantacji Narządów CZD, odnosząc się do przeszczepu wątroby 6-latka podkreślił, że "nie ma czegoś takiego jak poszukiwanie dawców".

- Taki termin powoduje, że dzwonią do nas ludzie z całej Polski, oferując swoją własną wątrobę do przeszczepienia. Tutaj działa system koordynowany przez Poltransplant [jednostka podlegająca resortowi zdrowia - red.]. Badamy od soboty potencjalnych rodzinnych dawców, niestety pięć kolejnych pierwszych osób zostało zdyskwalifikowanych ze względów medycznych, dwoje z nich było również zatrutych grzybami, tylko przeszli to lżej - mówił prof. Kaliciński. 

- Szósta kolejna osoba przeszła te badania wstępne i ostateczne dzisiaj w nocy, kwalifikujące do oddania fragmentu wątroby. W tej chwili rozpoczynamy właśnie operację przeszczepienia, równolegle z kolegami z WUM-u przy Banacha, którzy rozpoczęli pobranie wątroby od dawcy - dodał.

Zobacz wideo Kowal o uchodźcach na granicy: Nie możemy okazać słabości Łukaszence

Stan 5-letniego chłopca. "Nieodwracalne zmiany w mózgu"

Lekarze byli pytani o stan 5-latka. Media informowały, że u chłopca mogło dojść do śmierci mózgu.

- Doszło do nieodwracalnego uszkodzenia mózgu - potwierdził dyrektor Centrum Zdrowia Dziecka dr n. med. Marek Migdał. Jak dodał, na razie nie może potwierdzić, czy do śmierci mózgu w istocie doszło.

- Pacjent nie może być pod wpływem leków, w śpiączce farmakologicznej, musimy mieć pewność, że na jego ocenę neurologiczną nie będą wpływały leki. Stąd oczekiwanie na obniżenie poziom leku, który był stosowany w ramach śpiączki - zaznaczył.

Ośrodek dla uchodźców w Dębaku.Ministerstwo Zdrowia dementuje informację o śmierci dziecka z Afganistanu

- Jest procedura stwierdzania śmierci mózgu. Na początek jest wysuwane podejrzenie śmierci mózgu w oparciu o obserwacje kliniczne, a także powtarzane badania tomografii i angiografii. U tego chłopca stwierdzono brak przepływu krwi przez mózg i inne cechy uszkodzenia nieodwracalnego, to są zmiany nieodwracalne - mówił prof. dr hab. n. med. Piotr Kaliciński. Podkreślił, że "pacjent jest cały czas leczony, ale nie jest zakwalifikowany do przeszczepienia wątroby".

- W kilka godzin od spożycia muchomora nie jest już możliwa eliminacja toksyny, objawy pojawiają się dopiero po 24 albo 48 godzinach. Toksyna jest związana z komórką wątrobową nieodwracalnie już po kilku godzinach - wyjaśnił lekarz.

Więcej o: