Kraków. Spór o teren na Klinach. Deweloper ma być znajomym prezydenta Majchrowskiego

W czwartek na antenie Radia Kraków Jacek Majchrowski był pytany o zaoranie przez dewelopera "cennego przyrodniczo terenu" na krakowskich Klinach, na którym miały znajdować się chronione gatunki roślin i zwierząt. - Jaki cenny przyrodniczo? To wprowadzanie ludzi w błąd - skomentował prezydent Krakowa. Okazuje się, że teren został w maju kupiony przez byłego współpracownika prezydenta.

W środę 25 sierpnia krakowscy radni rozmawiali na temat możliwości uchwalenia użytku ekologicznego na Klinach. Podczas obrad urzędnicy przedstawili nowy raport z inwentaryzacji przyrodniczej łąk, którą wykonano po przeoraniu terenu przez dewelopera. Wcześniejszy raport środowiskowy, który został sporządzony z inicjatywy mieszkańców wykazał, że na działkach na Klinach występują chronione gatunki roślin i zwierząt.

Zobacz wideo "Betonoza" - termin chwytliwy, ale mało przydatny analitycznie

Jacek Majchrowski: Jaki cenny przyrodniczo? To wprowadzanie ludzi w błąd

Podczas wywiadu, którego prezydent miasta udzielił Radiu Kraków, zapytano go o zniszczenie przez dewelopera cennego przyrodniczo terenu. - Jaki cenny przyrodniczo? To wprowadzanie ludzi w błąd przez niektóre media. One piszą, jak to jest cenne. Jest 27 kwiatków, które nazywają się kosaćce. Za 7 złotych kupimy taki kwiatek na Kleparzu. Nic więcej. Jak przyszła opinia firmy, na którą zawsze się powoływali ci ludzie, że tam nie ma nic cennego, jest wielka afera. Tam była zwykła łąka - powiedział Jacek Majchrowski.

Krakowski radny Łukasz Maślona nie krył oburzenia w związku ze zniszczeniem przez dewelopera łąki, a działanie Wydziału Kształtowania Środowiska nazwał "skandalem". - Czy magistrat złożył zawiadomienie do prokuratury o zniszczeniu chronionych gatunków roślin na łąkach na Klinach? - zapytał Maślona. O to samo został zapytany podczas rozmowy prezydent Krakowa. - Z tego co wiem, deweloper 'złożył' do prokuratury radnego Maślonę za jego działania. To aberracja. Jest studium miasta. Jest plan miejscowy. On pozwala tam budować. Deweloper ma pozwolenie na budowę. Nagle jednemu radnemu przychodzi do głowy użytek ekologiczny, niech mieszkańcy chodzą z kijkami. Chce blokować budowę. Zaczynamy robić tak, że ustawa o ochronie przyrody staje się blokadą dla wszystkich inwestycji. To nadużycie - skomentował włodarz miasta. 

Pogoda. Wiatr i deszcz - zdjęcie ilustracyjne. Alert RCB. Do 70 mm deszczu i "zalążki trąb powietrznych"

Jacek Majchrowski: Mieszkańcy nie wiedzą, co to jest użytek ekologiczny

Z konsultacji przeprowadzonych z mieszkańcami wynika, że większość chce utworzenia na tamtym terenie użytku ekologicznego. To jednak nie przekonuje prezydenta Krakowa, który twierdzi, że "mieszkańcy nie wiedzą, co to jest użytek ekologiczny". 

Problem z terenem na Klinach pojawił się już 27 stycznia 2021 roku. Wówczas podczas obrad rady miasta wiceprezydent Krakowa Jerzy Muzyk przeczytał list od dewelopera, w który poinformował, że jeśli na wskazanym terenie powstanie użytek ekologiczny, będzie się domagać 100 mln zł odszkodowania. Dokument został podpisany przez spółkę MDR Inwestycje 16, a 99,4 proc. udziałów ma w niej Westa Investments S.A. - prezesem spółki jest Artur Paluch - informuje Onet.pl. Jak podaje portal, jest to istotna informacja, ponieważ  Majchrowski i Paluch w przeszłości ze sobą współpracowali (prowadzili kancelarię prawną) i znają się wiele lat, a w 2001 roku prezydent Krakowa (wówczas wojewoda krakowski) miał pomagać koledze, kiedy ten popadł w konflikt z prawem - zgłosił się do Prokuratury Okręgowej w Katowicach i złożył poręczenie społeczno-osobiste za Artura Palucha. Jak podkreśla Onet, w związku z zatarciem wyroku nie można opisać jego szczegółów. Paluch dwa dni po podpisaniu przez Majchrowskiego dokumentu opuścił areszt śledczy. 

PKP zmienia rozkład jazdy (zdjęcie ilustracyjne)PKP wprowadza nowe połączenia. Jest zmiana rozkładu jazdy

Okazuje się, że firma MDR przejęła teren na Klinach (kupiła ok. 18 hektarów za niecałe 60 mln zł) w maju bieżącego roku - 2,5 roku po skierowani przez radnych pisma o utworzenie na tych terenach użytku ekologicznego. Wcześniej działka należała do spółki Leopard. Od czasu przejęcia terenu był on systematycznie orany, a w lipcu ponownie przeprowadzono inwentaryzację przyrodniczą, jednak treść dokumentu nie jest znana - nie przekazano go krakowskim radnym. Co więcej, podczas sesji rady miasta, która odbyła się 25 sierpnia, radni nie mogli głosować nad projektem ustanowienia użytku ekologicznego z powodu nieprzygotowania raportu z konsultacji społecznych, co z kolei miało być spowodowane sezonem urlopowym. 

Deweloper kilka tygodni temu złożył do miasta pismo z propozycją odsprzedania terenów na Klinach za 344 mln zł, czyli za ok. 284 mln zł więcej niż ją zakupił - wynika z informacji zdobytych przez Onet, który dodaje, ze dotychczas nie podjęto oficjalnych rozmów w tej sprawie.  

W przesłanym do redakcji gazeta.pl piśmie pełnomocnik dewelopera oświadcza, że: 

- transakcja nabycia nieruchomości została poprzedzona konkursem ofert prowadzonym pod nadzorem sądu (sędziego-komisarza) przy uczestnictwie syndyka, będących funkcjonariuszami publicznymi. Na zawarcie umowy przedwstępnej jak i przyrzeczonej została wydana zgoda sędziego-komisarza;

- spółka realizuje inwestycję na podstawie ważnych pozwoleń na budowę, co zostało potwierdzone decyzjami organów miasta;

- spółka nie zniszczyła „cennego przyrodniczo terenu"; na nieruchomości przeprowadzone zostały jedynie prace przygotowawcze w rozumieniu art. 41 ust. 2 pr. bud., do prowadzenia których zatrudniony został profesjonalny podmiot; w celu ochrony gatunków wartościowych przyrodniczo na nieruchomości wyznaczone zostały stanowiska nadzoru przyrodniczego, które nie były objęte pracami przygotowawczymi; prace przygotowawcze były prowadzone pod nadzorem botanika, ornitologa, którzy czuwali nad bezpieczeństwem roślin i zwierząt objętych ochroną; co istotne, liczne opinie renomowanych autorów, w tym Opinia Prof. dr hab. inż. Mirosława Kasperczyka, prof. UR dr. hab. Piotra Kacorzyka z dnia 18 maja 2021 oraz 23 kwietnia 2021 roku, a także Opinia dr. Marka Kurowskiego i dr. inż. Magdy Podlaskiej z dnia 7 maja 2021 roku, przeprowadzone na zlecenie spółki, które autor artykułu otrzymał przed publikacją, jednoznacznie wskazują na brak zasadności ustanowienia na Klinach użytku ekologicznego;

- nie jest prawdą, że Aktualizacja inwentaryzacji przyrodniczej z sierpnia 2021 r. przeprowadzona na zlecenie miasta „nie została przekazana radnym"; jest publicznie dostępna, została przedstawiona na Sesji Rady Miasta 25 sierpnia 2021 roku i zawiera jednoznaczną ocenę o braku zasadności ustanowienia użytku ekologicznego na terenie nieruchomości, z uwagi na niskie walory przyrodnicze terenu.

Drzwi do mieszkań otwierali strażacy (zdjęcie ilustracyjne)Świętochłowice. Mężczyzna groził wysadzeniem budynku. Był pod wpływem alkoholu

Więcej o: