Granica polsko-białoruska. Służby utworzyły własne miasteczko namiotowe, by pilnować migrantów

Policja, Straż Graniczna i wojsko utworzyły na granicy polsko-białoruskiej, gdzie od kilkunastu dni przebywają afgańscy uchodźcy, własne miasteczko namiotowe. W okolicy Usnarza Górnego pojawiły się m.in. dwa duże policyjne namioty oraz toalety. Policjanci zabezpieczają teren, który znajduje się tuż przy pasie granicznym.

Minister Michał Dworczyk podkreślił, że osoby obecnie koczujące na granicy polsko-białoruskiej są instrumentalnie wykorzystywane przez władze w Mińsku, a zgoda na przekroczenie przez nie granicy nie rozwiązałaby żadnego problemu. Według niego wpuszczenie grupy migrantów do Polski skłoniłoby władze białoruskie do wysłania na granicę kolejnych setek lub tysięcy cudzoziemców - informowało w środę IAR.

Zobacz wideo Ambasador Afganistanu dziękuje Polsce za pomoc przy ewakuacji

Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej. Służby rozbiły obóz i pilnują przejścia granicznego

Kilkaset metrów od dziennikarzy i wolontariuszy, gotowych nieść pomoc uchodźcom, służby takie jak Straż Graniczna, policja i wojsko, rozbiły własne miasteczko namiotowe. Teren ten jest zasłonięty samochodami, więc nie wiadomo, ilu funkcjonariuszy przebywa na danej zmianie oraz czy w ogóle na granicy polsko-białoruskiej wprowadzony jest system zmianowy - informuje PAP.

Białoruscy pogranicznicy i prawdopodobnie funkcjonariusze jednostek specjalnych, pilnujący grupy migrantów opodal Usnarza GórnegoJak reżim Łukaszenki "ożywił turystykę" z Bliskim Wschodem

Z kolei policjanci, którzy zabezpieczają łąkę, za którą służby przygotowały dla siebie namioty, ustawieni co kilkanaście metrów pilnują terenu i zmieniają się co około 1,5 godziny. Jak podaje PAP, gdy ich zmiana dobiegnie końca, są odwożeni samochodami terenowymi policji do Usnarza Górnego, a stamtąd odjeżdżają dalej.

Migranci na granicy polsko-białoruskiej. Europejski Trybunał Praw Człowieka zobowiązał Polskę do pomocy

Europejski Trybunał Praw Człowieka w związku z sytuacją na granicach Polski i Łotwy nałożył na te kraje środki tymczasowe. Polska jest zobowiązana do dostarczenia żywności, wody i ubrań koczującym na granicy polsko-białoruskiej. Ma również udzielić tym osobom tymczasowego schronienia, jeśli to możliwe, oraz zapewnić opiekę medyczną. Łotwa ma udzielić migrantom pomocy w ten sam sposób.

To zobowiązanie  zostało nałożone na Polskę i Łotwę na trzy tygodnie, co oznacza, że będzie obowiązywać do 15 września 2021 roku włącznie. Europejski Trybunał Praw Człowieka zwrócił jednak uwagę, że nie jest to nakaz wpuszczenia uchodźców na terytorium Polski i Łotwy, ale wyłącznie zobowiązanie do udzielenia pomocy migrantom.

Litwa. Patrol na granicy z BiałorusiąLitwa. NATO wyśle ekspertów ds. zwalczania zagrożeń hybrydowych

Jak poinformowała Straż Graniczna, grupa migrantów liczy obecnie 24 osoby. Z kolei Fundacja Ocalenie podaje, że na granicy polsko-białoruskiej koczują aż 32 osoby. 25 osób ma się źle czuć, z czego 12 jest ciężko chorych.

Więcej o: