Mirosław G. uznany za winnego, ale nie spowodowania śmierci. Kardiochirurg zostawił w sercu pacjenta gazik

Znany kardiochirurg Mirosław G. został uznany za winnego narażenie pacjenta na niebezpieczeństwo utraty życia. W 2006 r., w czasie operacji, zostawił w sercu pacjenta fragment gazika. Lekarzowi wymierzono karę sześciu miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok.

Mirosław G. jest byłym ordynatorem oddziału kardiochirurgii szpitala MSWiA w Warszawie. W 2006 r. operował Floriana G., który zmarł kilka dni po przeprowadzeniu zabiegu. Stwierdzono wówczas, że w lewej komorze serca Floriana G. pozostał fragment gazika. Pierwotnie Mirosławowi G. postawiono zarzut zabójstwa z zamiarem ewentualnym, ale z czasem zmieniono go na nieumyślne doprowadzenie do śmierci. 

Zobacz wideo Morawiecki ogłasza koniec ewakuacji z Afganistanu

Mirosław G. skazany za operację z 2006 r. Sześć miesięcy więzienia w zwieszeniu

W 2019 r. Sąd Najwyższy uniewinnił Mirosława G. od zarzutu nieumyślnego spowodowania śmierci pacjenta. W sprawie badano jednak jeszcze zarzut bezpośredniego narażenia Floriana G. na niebezpieczeństwo utraty życia. 

Najbliższe dni lub tygodnie będą deszczowe (zdjęcie ilustracyjne)Pogoda. Do Polski płynie polarna masa powietrza. Czas wyciągnąć kurtki

Wyrok w tej sprawie wydał w czwartek 26 sierpnia Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa. Lekarz został uznany za winnego narażenie pacjenta na niebezpieczeństwo utraty życia i skazany na karę sześciu miesięcy więzienia w zawieszeniu na rok. Mirosław G. będzie musiał zapłacić grzywnę w wysokości 10 tys. zł oraz koszty postępowania sądowego.  

Prokuratura nie zgadza się z takim wyrokiem i zamierza złożyć apelację - informuje Onet, powołując się na Polską Agencję Prasową. Prokurator chciał orzeczenia ośmiu miesięcy więzienia bez zawieszenia oraz zakazu wykonywania zawodu przez cztery lata. 

Mirosław G. już raz został uniewinniony od zarzutu stworzenia niebezpieczeństwa dla życia Floriana G. Pomyślną dla niego decyzję wydał w maju 2017 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa, ale kilka miesięcy później wyrok umorzył Sąd Okręgowy w Warszawie i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia w sądzie niższej instancji.  

Ziobro mówił, że "już nikt przez niego pozbawiony życia nie będzie"

To przy okazji aresztowania G. padły słowa Zbigniewa Ziobry, za które później minister został pozwany do sądu przez lekarza. Minister Ziobro powiedział podczas konferencji o Mirosławie G., że "już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie". W grudniu 2008 roku Sąd Apelacyjny w Krakowie zdecydował, że minister ma publicznie przeprosić Mirosława G. i uiścić zadośćuczynienie.

Tatry. Sterta śmieci na popularnym szlaku. 'Nie ma słów dostatecznie obelżywych'Sterta śmieci na popularnym szlaku. "Nie ma słów dostatecznie obelżywych"

Więcej o: