Morawiecki: Wbrew dezinformacji migranci wciąż są na terenie Białorusi. Łukaszenka mści się za sankcje

- Mamy do czynienia z ogromnym natężeniem działań dezinformacyjnych, z próbami wprowadzania opinii publicznej w błąd - oświadczył premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu, komentując sytuację w Usnarzu Górnym, stwierdził, że migranci "sprowadzeni przez białoruskie służby" wciąż znajdują się na terenie Białorusi i odpowiada za nie nasz sąsiad.
Zobacz wideo Mateusz Morawiecki o sytuacji w Afganistanie (16 sierpnia)

Premierzy Polski, Litwy, Łotwy i Estonii omówili podczas wideokonferencji sytuację na granicach naszych państw wobec działań władz białoruskich. Rozmowa odbyła się na zaproszenie premiera Mateusza Morawieckiego. Premier Estonii uczestniczył w wideokonferencji także jako aktualny członek Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Mateusz MorawieckiPremier o uchodźcach na granicy. "Współczuję im, ale Polska nie ulegnie"

Mateusz Morawiecki: Migranci wciąż znajdują się na terytorium Białorusi

Premier podkreślił, że obecnie mamy też do czynienia z ogromnym natężeniem działań dezinformacyjnych, z próbami wprowadzania opinii publicznej w błąd. Zaznaczył, że to także element planu Łukaszenki i efekt zabiegów służb jego reżimu. "Wbrew fałszywym informacjom - rozpowszechnianym także w polskich mediach - trzeba podkreślić, że sprowadzeni przez białoruskie służby migranci znajdują się w dalszym ciągu na terenie Białorusi. W prawie międzynarodowym nie ma kategorii pasa " - napisał premier.

Mateusz Morawiecki też na Facebooku, że służby Polski, Litwy i Łotwy będą zdecydowanie bronić naszych granic. "Obecne działania reżimu Łukaszenki traktujemy jako element wojny hybrydowej i próbę destabilizacji sytuacji w regionie. Są to działania wymierzone w Unię Europejską jako zemsta za nałożone na Łukaszenkę sankcje" - stwierdził szef polskiego rządu.

Premier: Za sytuację odpowiada Białoruś

Mateusz Morawiecki zaznaczył, że znajdujący się po stronie białoruskiej migranci - w większości pochodzący z Iraku bądź Syrii - legalnie znaleźli się na terytorium Białorusi. W związku z tym, zgodnie z prawem międzynarodowym, to Białoruś jest za nich odpowiedzialna i powinna zapewnić im ochronę.

Premier podkreślił, że Polska, Litwa, Łotwa i Estonia nie dopuszczają żadnej nielegalnej imigracji i będą chronić swoje granice przed nielegalnymi działaniami reżimu Łukaszenki. "Naszym obowiązkiem jest zapewnienie bezpieczeństwa naszym obywatelom, oraz ochrona zewnętrznej granicy Unii Europejskiej i strefy Schengen" - napisał szef polskiego rządu.

Premier Mateusz MorawieckiByły ambasador apeluje do premiera. "Nie poprzestawajmy na trzech samolotach"

Więcej o: