Abp Gołębiewski ukarany przez Watykan. Chodzi o zaniedbania ws. nadużyć seksualnych

Abp Marian Gołębiewski został ukarany przez Watykan. Powodem decyzji Stolicy Apostolskiej są zaniedbania dotyczące przypadków wykorzystywania seksualnego nieletnich przez podległych mu księży. Duchowny był jednym z księży przedstawionych w filmie braci Sekielskich "Tylko nie mów nikomu".

Komunikat w sprawie decyzji Watykanu pojawił się na stronie archidiecezji wrocławskiej oraz stronie Konferencji Episkopatu Polski. Wobec arcybiskupa seniora archidiecezji wrocławskiej Mariana Gołębiewskiego wydane zostały trzy decyzje.

Zobacz wideo „Co łaska" za tuszowanie pedofilii? O. Gużyński: To rzecz bardzo niestosowna

Arcybiskup Marian Gołębiewski ukarany przez Stolicę Apostolską

"Działając na podstawie przepisów Kodeksu Prawa Kanonicznego i motu proprio Papieża Franciszka Vos estis lux mundi, Stolica Apostolska - w następstwie formalnych zgłoszeń - przeprowadziła postępowanie dotyczące sygnalizowanych zaniedbań abp. Mariana Gołębiewskiego w sprawach wykorzystania seksualnego małoletnich przez niektórych kapłanów z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, w czasach jego posługi biskupiej (1996-2004), i z archidiecezji wrocławskiej (2004-2013)" - napisano w komunikacie.

Zgodnie z decyzją Watykanu, abp Gołębiewski ma zakaz uczestniczenia w jakichkolwiek uroczystościach publicznych - dotyczy to zarówno uroczystości kościelnych, jak i świeckich. Duchowny ma nakaz prowadzenia życia "w duchu pokuty i modlitwy", a ponadto także obowiązek "zapłaty tytułem pokuty odpowiedniej kwoty z prywatnych środków, na rzecz Fundacji św. Józefa z przeznaczeniem na prewencję i towarzyszenie ofiarom wykorzystania seksualnego". Wcześniej podobne decyzje zostały wydane wobec abp. Sławoja Leszka Głódzia i bp. Edwarda Janiaka

Tomasz SekielskiSekielski o karze dla abp. Głódzia i bp. Janiaka. "Znaczący sygnał"

"Tylko nie mów nikomu". Abp Gołębiewski miał tuszować przypadki pedofilii w kościele

Arcybiskup Marian Gołębiewskim był jednym z duchownych, którego sprawa została przedstawiona w dokumencie braci Sekielskich pt. "Tylko nie mów nikomu". W filmie zarzucono duchownemu, że brał udział w tuszowaniu przypadków pedofilii wśród księży. 

W 2019 roku poseł Lewicy Krzysztof Śmiszek złożył w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez abp. Gołębiewskiego. Sprawa dotyczyła wydarzeń sprzed siedmiu lat, w tym tuszowania czynów księdza Pawła K., który został skazany za gwałt i molestowanie nieletnich. 

Gołębiewski, jako ówczesny metropolita wrocławski, poręczał za podejrzewanego o pedofilię księdza. Szybko się jednak wycofał się z tej decyzji.

Z raportu fundacji "Nie lękajcie się" wynika, że Gołębiewski dopiero po latach poinformował Kongregację Nauki Wiary w Watykanie o nadużyciach księdza Pawła K. - Istnieje duże prawdopodobieństwo, że abp Gołębiewski wiedział o ohydnych czynach pedofilskich na terenie jego diecezji i nie spełnił ciążącego na nim obowiązku niezwłocznego powiadomienia organów ścigania - mówił Krzysztof Śmiszek w 2019 roku na konferencji we Wrocławiu.

Ksiądz Jan A. na kadrze z dokumentu 'Tylko nie mów nikomu'.Sprawa ks. Jana A. z "Tylko nie mów nikomu". Prokuratura umorzyła sprawę

Więcej o: