Wąsik: Straż graniczna pomogła 12 migrantom. Utknęli na bagnach w Puszczy Białowieskiej

Straż graniczna udzieliła pomocy 12 migrantom, którzy po przekroczeniu granicy w Puszczy Białowieskiej utknęli na bagnach - poinformował wiceminister spraw wewnętrznych i administracji. Osoby te trafiły do zamkniętego ośrodka.
Zobacz wideo Premier o uchodźcach koczujących na granicy polsko-białoruskiej: Rozwiązaniem problemu tych osób nie jest wpuszczenie ich na terytorium Polski

"Migranci znaleźli się w niebezpiecznym miejscu, bez wyjścia. Otaczała ich rzeka i mokradła. Zadzwonili na numer alarmowy, informując o swojej sytuacji. Ze względu na trudno dostępny teren nie było możliwości bezpośredniego dotarcia do osób potrzebujących pomocy" - przekazała podlaska straż graniczna. Ostatecznie poszukiwanych udało się zlokalizować za pomocą śmigłowca. "Po obniżeniu lotu maszyny, jeden z funkcjonariuszy wyskoczył, aby udzielić pierwszej pomocy poszkodowanym i koordynować z tego miejsca dalsze działania. Kolejni funkcjonariusze SG i żołnierze dotarli do cudzoziemców przedostając się na drugi brzeg rzeki za pomocą drabin" - czytamy.

Jak poinformował na Twitterze Maciej Wąsik, wśród osób, które utknęły na bagnach w Puszczy Białowieskiej były ranna kobieta, osoba ze złamaną nogą oraz roczne dziecko. To 11 obywateli Iraku i jeden obywatel Egiptu. Migranci otrzymali pomoc, dwie osoby przewieziono do szpitala, a reszta trafiła do zamkniętego ośrodka.

Sopot chce przyjąć afgańską rodzinę. Sopot chce przyjąć afgańską rodzinę. "Wolę ich nazywać gośćmi niż uchodźcami"

Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej

Od 12 dni na granicy polsko-białoruskiej w Usnarzu Górnym (woj. podlaskie) koczuje kilkudziesięciu imigrantów. Według informacji Fundacji Ocalenie, która jest na miejscu, są to 32 osoby - uciekinierki i uciekinierzy z Afganistanu. Do naszego kraju nie chcą wpuścić ich polskie służby, a z drugiej strony nie przyjmuje ich z powrotem strona białoruska.

- Zamierzamy, podobnie jak Łukaszenka, traktować ludzi jako narzędzia w tej wojnie? Cywilizowane państwo nie może się zachowywać jak dyktatura Łukaszenki. Jeżeli na naszej granicy są ludzie, którzy potrzebują pomocy, którzy domagają się ochrony międzynarodowej, to zgodnie z prawem mamy ich przyjąć i tyle. W tym momencie Polska się ściga z Białorusią na okrucieństwo wobec tych ludzi i to jest jakaś chora gra - mówił w rozmowie z TOK FM poseł Lewicy Maciej Konieczny, który jest na miejscu.

Migranci na granicy polsko-białoruskiej w Usnarzu GórnymMigranci wciąż na granicy. "Polska ściga się z Białorusią na okrucieństwo"

Więcej o: