Były ambasador apeluje do premiera. "To jest moment na uratowanie większej liczby Afgańczyków"

Były ambasador w Kabulu zaapelował do premiera Mateusza Morawieckiego, aby kontynuować akcję ewakuacyjną. "Nie poprzestawajmy jednak na tych trzech samolotach! To jest moment na uratowanie większej liczby Afgańczyków" - napisał Piotr Łukasiewicz.

Swój apel do premiera Piotr Łukasiewicz zamieścił na Twitterze. Były ambasador podkreślił, że sytuacja wokół lotniska w Kabulu się stopniowo uspokaja, a Amerykanie regulują ruch uciekinierów z talibami.

"Dzięki wysiłkowi naszego zespołu kryzysowego część naszych bliskich jest już po bezpiecznej stronie. Nie poprzestawajmy jednak na tych trzech samolotach! To jest moment na uratowanie większej liczby Afgańczyków. Oprócz tych najbliżej współpracujących z nami, są tam tłumacze, współpracownicy NGO, goście ambasady, znajomi. Współpracownicy. Wykonawcy polskich projektów humanitarnych. Nauczycielki. Dziennikarki jeżdżące na Kongres Kobiet. Muzycy grający Szopena w Kabulu (!). Archeologowie. Żołnierze armii afgańskiej i policjanci, którzy ratowali życie polskich żołnierzy" - napisał Łukasiewicz, zaznaczając, że wszystkie te osoby chcą uciec. Podkreślił również, że to wciąż "nasi Afgańczycy".

Były ambasador stwierdził, iż stabilizacja transferu ludzi na lotnisko powinna zostać wykorzystana do wysłania kolejnych samolotów przez Polskę. Jak dodał, tę akcję trzeba doprowadzić do końca, "korzystając z okienka spokoju od talibskich zamiarów, które mogą okazać się krwawe dla tych ludzi". "To trzeba kontynuować" - napisał Łukasiewicz. Docenił działania polityków zarówno rządzących, jak i opozycyjnych, i stwierdził, że "ta wspólna ułańska szarża na Kabul jest dla niego jedną z lepszych opowieści współczesnej Polski".

Zobacz wideo "Możemy się spodziewać, że do naszego kraju przybędzie bardzo dużo Afgańczyków"

Sopot chce przyjąć afgańską rodzinę. Sopot chce przyjąć afgańską rodzinę. "Wolę ich nazywać gośćmi niż uchodźcami"

Sytuacja w Afganistanie

Tymczasem pojawia się coraz więcej informacji, że talibowie, wbrew swoim wcześniejszym zapewnieniom o amnestii, chodzą od domu do domu i wyszukują osoby, które pracowały dla dotychczasowego rządu, międzynarodowych wojsk oraz organizacji pomocowych.

ONZ ostrzega, że każdy Afgańczyk, który znalazł się na czarnej liście talibów, jest zagrożony egzekucją. NATO tymczasem poinformowało, że do tej pory z Afganistanu wywieziono ponad 18 tysięcy osób, przede wszystkim obcokrajowców, ale także afgańskich tłumaczy. Równocześnie jednak wielu Afgańczyków, którzy mają jeszcze być ewakuowani, nie ma jak dostać się na lotnisko w Kabulu, bo drogę blokują im talibowie.

Premier Mateusz MorawieckiPolska ewakuuje 300 obywateli Afganistanu, którzy współpracowali z NATO

Więcej o: